#zupa #grochowa z #makaronem #makaron #groch

#dc#dc comics#batman#dick grayson#bruce wayne#tim drake#dc fanart#batfam#batfamily




seen from Japan

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United Kingdom

seen from Canada
seen from China

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from Germany
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from China
seen from Romania
seen from China

seen from Indonesia
#zupa #grochowa z #makaronem #makaron #groch
Ścieżka czy pas? Oto jest pytanie!
W ostatnim czasie w Białymstoku, na portalu rowerowy.bialystok.pl, wśród cyklistów, miłośników rowerów i ogólnie osób korzystających z tego środka transportu toczy się gorąca dyskusja dotycząca przebudowy ulic Grochowej i Częstochowskiej i planowanego wydzielenia ścieżki rowerowej, oddzielonej od jezdni po której odbywa się ruch kołowy.
Wielu rowerzystów krytykuje rozwiązanie planowane przez magistrat, czyli budowę oddzielnej ścieżki rowerowej - jedynej spotykanej opcji w Białymstoku. Głównym zarzutem jest najwyraźniej to, że w pewnym miejscu, na zwężeniu jezdni, ścieżka rowerowa przekształci się w szeroki na 4 m pas pieszo-rowerowy. Takie rozwiązanie najbardziej nie podoba się rowerzystom, którzy twierdzą, że ruch pieszy jest tam zbyt duży, by można było sobie pozwolić na takie rozwiązanie. Rowerzyści zdecydowanie skłaniają się ku koncepcji wydzielenia pasa rowerowego, które to rozwiązanie jest popularne we wszystkich miastach wojewódzkich - oprócz Białegostoku. Ostatnio chociażby włodarze Lublina, a więc miasta, które ma wiele wspólnego z Białymstokiem, obwieścili, że planuje się aż 25 km wydzielonych pasów dla rowerów, wydzielonych na jezdni dla ruchu rowerowego (analogicznie do pasów dla autobusów). Taka koncepcja często w Polsce bywała krytykowana, a krytyka polegała na tym, że ze względu na "polską mentalność" jest to nie do zaakceptowania; że kierowcy nie będą zauważać pieszych, a nawet, że będą korzystać z pasów dla rowerów i w rezultacie będzie dochodzić do kolizji. Jednak sytuacja w wielu miastach w Polsce pokazuje, że takie obawy są kompletnie nieuzasadnione i że takie rozwiązanie jest skuteczne i działa bardzo dobrze w innych miejscach w kraju. Dlaczego Białystok wstrzymuje się z takimi rozwiązaniami trudno jest określić - trzeba by zapytać o to samych miejskich włodarzy. Zobaczymy jak się potoczy sytuacja z przebudową ulic Grochowej i Częstochowskiej i czy głos mieszkańców zostanie wysłuchany. Wszystko wskazuje na to, że tak nie będzie i że powstanie oddzielna ścieżka rowerowa na całej długości, z wyjątkiem krótkiego odcinka o szerokości 4 m w najwęższym miejscu, gdzie powstanie ciąg pieszo-rowerowy.
Wpis powstał dzięki serwisowi księgarnia internetowa.