I do not condone nazism or any extreme ideology. This is purely for fun

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Taiwan

seen from United States
seen from China
seen from France
seen from United States
seen from Netherlands

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Russia
seen from Chile

seen from Russia

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Israel
seen from China

seen from United States

seen from United States
I do not condone nazism or any extreme ideology. This is purely for fun
Wybitni dowódcy cz. 5: “Ostatni człowiek renesansu...”
“Ostatni człowiek renesansu...”, tytuł który bohater kolejnego postu wymyślił sobie sam. Czy był wybitnym dowódcą? To kwestia dość sporna i kontrowersyjna. Rzecz w tym artykule będzie o Hermannie Goring. Jestem polakiem więc pozwolicie, że nie będę pisał o-umlaut przy jego nazwisku.
Urodzony 12 Stycznia 1893 roku w Rosenheim. Od najmłodszych lat interesował się wojskowością, nie mogło być inaczej skoro przebywał w otoczeniu polityki i zbrojeń. Jego ojciec był konsulem generalnym na Haiti. Jako dziecko lubiał przebierać się w mundury co zresztą zostało mu również gdy dorósł. W wieku 16 lat trafił do akademii wojskowej w Berlinie, którą ukończył z wyróżnieniem w 1912 roku. Karierę wojskową zaczął od przydziału do badeńskiego 112. Pułku PIechoty Księcia Wilhelma.
W momencie wybuchu wojny miał stopień porucznika i stacjonował wraz ze swoją jednostką w Alzacji, terytorium spornym pomiędzy Francją i Prusami od 1871 roku kiedy to Prusy wygrały wojnę i zaanektowały ją wraz z Lotaryngią. Cierpiący na zapalenie stawów musiał przerwać służbę. Bruno Loerzer z, którym przyjaźnił się Goring namówił go do wstąpienia w poczet sił lotniczych tworzących się w Niemczech. Początkowo latał jako obserwator. Uzyskawszy przydział zaczął odnosić pierwsze sukcesy i jeśli chodzi o wybitność, jest to okres w, którym młody porucznik naprawdę udowodnił z czego jest ulepiony. Po odbyciu kursu w Fryburgu i pierwszym bojowym przydziale odniósł również swoje pierwsze zwycięstwo 16 Listopada 1915 roku. Opłacił ten sukces jednak poważną raną biodra a jego samolot został zestrzelony. Po roku rekonwalescencji wrócił do lotnictwa bojowego i od razu dostał przydział do 26 Jagdstaffel (oddziału lotnictwa) w, którym dowodził twórca jego kariery lotniczej Bruno Loerzer. W krótkim odstępie czasu dostał swój własny oddział do dowodzenia w, którym odnosił kolejne zwycięstwa a także uzyskiwał kolejne odznaczenia. Jednym z największych sukcesów było przejęcie dowodzenia nad 1. Dywizjonem Lotnictwa Myśliwskiego, którym wcześniej dowodził największy as niemieckiego lotnictwa Manfred Von Richtofen (Czerwony Baron). Zgodnie z panującą modą w tamtym okresie Hermann Goring nie uznawał porażki w wojnie, uważał, że była to zdrada dyplomatów aniżeli porażka na froncie.
Po wojnie zajmował się lataniem na pokazach lotniczych a także zaczął studia nauk politycznych na monachijskim uniwersytecie. Tam też jego losy skrzyżowały się z losami Adolfa Hitlera. Podobne poglądy i przekonania doprowadziły Goringa do wstąpienia w 1922 w szeregi NSDAP. Jak to zwykle bywało w przypadku żywiołowego asa lotnictwa bardzo szybko stał się jednym z najaktywniejszych członków partii. Sam uznawał wstąpienie do NSDAP jako “polityczną miłość od pierwszego wejrzenia”. W trakcie puczu monachijskiego w 1923 roku został ranny w nogę po ostrzale demonstrujących przez policję. Uniknął aresztowania i wyjechał z Niemiec, po zdelegalizowaniu NSDAP, udał się do Austrii skąd kontynuował podróż do Włoch a potem do Szwecji. W tamtejszych szpitalach leczył się z uzależnienia od morfiny (silnego środka przeciwbólowego), nadwagi i depresji. Po ogłoszeniu amnestii w 1927 roku wrócił do NIemiec a w 1930 roku zdobył mandat poselski. Kariera polityczna od tamtego momentu nabrała tempa a pozycja NSDAP była coraz silniejsza.
Po przejęciu władzy w 1933 roku przez NSDAP ( w czym pomógł pożar Reichstagu spowodowany, jak twierdzą niektóre źródła, przez samego Goringa), zajęto się opozycją. Przy okazji krwawych rozpraw z przeciwnikami z ust asa lotnictwa padły słynne słowa “ Każda kula, która wychodzi z lufy policyjnego pistoletu, jest kulą wystrzeloną przeze mnie. Jeśli ktoś nazywa to morderstwem, to ja mordowałem, to ja poleciłem takie postępowanie, to ja ponoszę za to odpowiedzialność i nie dręczą mnie z tego powodu wyrzuty sumienia”. Przejęcie władzy przez NSDAP dało Goringowi wysokie stanowiska a także kompetencje. To on powołał tajną policję Gestapo na, której czele potem z jego mianowania zasiadał Rudolf Diels a potem Heinrich Himmler. Z jego inicjatywy także utworzono pierwsze obozy koncentracyjne m. in. w Dachau.
W maju 1933 roku został mianowany ministrem ds. ruchu lotniczego i rozpoczął potajemną odbudowę Luftwaffe. Stanął na jej czele już dwa lata później w momencie oficjalnego przywrócenia niemieckiego lotnictwa wojskowego (czego zakazywał Traktat Wersalski). Wykorzystał swoje kompetencje i szybko rozbudowywał potęgę niemieckiego lotnictwa a także własną fortunę chociażby poprzez utworzenie w 1937 roku koncernu górniczo-hutniczego Reichswerke Hermann Goring.
W wyniku wzbogacenia się i wielu przywilejów jakie przynosiły ze sobą zajmowane przez niego stanowiska zaczął pławić się w luksusie i lubować przepychem. Sam siebie zaczął właśnie w tamtym czasie nazywać ostatnim człowiekiem renesansu. Mając wiele posiadłości m. in. posiadłość w Szerokim Borze na Mazurach. Chętnie brnął w życie kulturowe, otaczał się śmietanką tego środowiska, urządzał polowania i biesiady.
Hermann Goring był również inicjatorem włączenia Austrii w obręb niemieckich wpływów. Decyzja ta wynikała z powolnym niedostatku surowców potrzebnych do rozwoju III Rzeszy. 11 marca 1938 roku wojska niemieckie wkroczyły do Austrii, a Goring mógł korzystać z ich bogactw naturalnych. Jego wpływy sięgały nawet poza granice własnego państwa, stał się jednym z głównych przedstawicieli III Rzeszy za granicą. Uczestniczył w pogrzebie Piłsudskiego a także sondował rządy Wielkiej Brytanii i Węgier w sprawie aneksji Czechosłowacji.
Gdy wybuchła II Wojna Światowa, Goring spijał śmietankę z przygotowania swoich pilotów, mimo, że wielokrotnie słabsze polskie lotnictwo sprawiło pewne problemy to Luftwaffe poradziła sobie z nim korzystając ze swojego potencjału i przewagi liczebnej. Sam Goring został wyznaczony przez Hitlera swoim następcą w razie śmierci. Największym orzechem do zgryzienia w trakcie wojny prowadzonej przez Niemcy stała się Wielka Brytania, mimo przechwałek, że lotnictwo brytyjskie zostanie rozbite w przeciągu miesiąca a jego samoloty osłonią desant na wyspy nie udało się spełnić żadnego z założeń. Jednym z głównych błędów marszałka była zmiana strategii bombardowania wysp brytyjskich. Do tej pory niemieccy piloci zrzucali bomby na lotniska i stacje radarowe sił brytyjskich, jednak po udanym nalocie brytyjskich samolotów na terytorium Niemiec, Goring uległ presji Hitlera i zaczął bombardować Londyn i inne miasta angielskie co dało RAF-owi chwile wytchnienia i możliwość uzupełnienia stanów sprzetowych i osobowych.
Bitwa o Anglię trochę otrzeźwiła marszałka, był przeciwny zaatakowaniu ZSRR dopóki nie uzupełni stanów osobowych w swoich siłach jednak Hitler ślepo wierząc w jego potencjał uznał, że na pewno poradzi sobie z tym problemem. Mimo początkowych sukcesów w nowej kampanii, Luftwaffe musiało uznać przewagę “Generała Zimy” i zostało praktycznie uziemione. Porażki sprawiły, że marszałek wycofał się z zarządzania niemieckim lotnictwem przekazując swoje kompetencje swoim podwładnym. Ostatnim zapewnieniem na jakie się zdobył było zapewnienie, że Luftwaffe dostarczy okrążonemu pod Stalingradem generałowi Paulusowi dostateczną ilość zaopatrzenia by był w stanie kontynuować walkę.
Ostatecznie podobnie jak podczas Bitwy o Anglię, zapewnienia okazały się utopią realną tylko w umyśle marszałka. Wraz z porażkami III Rzeszy topniały również wpływy asa niemieckiego lotnictwa z czasów I Wojny Światowej. Coraz więcej jego obietnic było łamanych (m. in. ta w której mówił, że prędzej zje swój kapelusz niż na zagłębie Ruhry spadną bomby, od 1942 roku bomby spadały tam regularnie). Zbliżająca się klęska sprawiała, że podwładni namawiali marszałka na przejęcie władzy i rokowania pokojowe. Ten jednak nie był pewny, bojąc się oskarżenia o zdradę. Ostatecznie gdy armie związku radzieckiego zamknęły pierścień wokół Berlina, marszałek zdecydował się przejąć władzę co pozbawiło go wszystkich stanowisk, uznania za uzurpatora i nakazu aresztowania wydanego przez Adolfa Hitlera. Po uwolnieniu z domowego aresztu poddał się amerykańskim żołnierzom a wkrótce potem został oskarżony na procesie w Norymberdze. Sam uważał się za niewinnego zarzucanych mu czynów (zbrodni przeciw ludzkości, podżegania do wojny, zbrodni wojennych i przeciw pokojowi). Mimo usilnych prób obrony został uznany za winnego i skazany na śmierć przez powieszenie. Dla Goringa była to śmierć niegodna, żołnierza apelował jeszcze o zmianę wyroku na śmierć przez rozstrzelanie. Kilka godzin przed egzekucją popełnił samobójstwo poprzez zażycie cyjanku potasu. Żył po swojemu i umarł również na swój sposób.
W moim odczuciu Hermann Goring mimo wielu zasług na polu walki podczas I Wojny Światowej, stał się z biegiem czasu hipokrytą. Jego arogancja i uznanie o swojej wyższości zaprowadziły go na szczyty władzy z, których jednak spadł i utracił swój honor nie potrafiąc wziąć na barki odpowiedzialności za swoje decyzje i czyny. Niewątpliwie można go uznać za wybitnego dowódcę podczas Wielkiej Wojny, w II jednak bazował głównie na swojej renomie uzyskanej wcześniej i niezwykłym talencie organizacyjnym. Umiejętnie dobierał swoich współpracowników tworząc machinę tak potężną jak Luftwaffe. Wynik wojny jednak jak i wynik procesu był sprawiedliwy. Złapano jednego z głównych odpowiedzialnych rzezi jaka działa się w latach 1939-1945 a on poniósł największą z możliwych kar, śmierć (co prawda na własnych warunkach, ale nie da się stopniować i przydzielać śmierci wedle win i zasług).