Icom IC-7300. Pierwsza randka z nowym radiem.
O nowym radiu Icom-a zaczęły krążyć legendy. Zaczęło się od przypuszczeń, wypowiedzi wróżbitów i wybitnych radiologów i innych spaczonych i dotkniętych genem oświecenia ludzi. Na popularnym serwisie z nowościami w świecie HAM-sów ktoś umieścił info, że Icom szykuje ciekawego KF-a i lawina popłynęła. Kilka miesięcy później Icom oficjalnie zaprezentował nowe, dość kompaktowe radio. Na zdjęciach wyglądało super, 100 W i fajny TV. Jako, że faceci są wzrokowcami to musiało się większości spodobać. A dla krótkofalowca takie nowe radio to jak dla kobiety kolejna torebka. Nie potrzebna, ale zajebiście wygląda i czasem się jej użyje.
Japońce kazali nam niestety długo czekać na nową katarynę. Pierwsze wieści o dostępności w sklepach mówiły o kwietniu, w maju to już połowa polski miała wymienić patefony a tym czasem mamy pierwszy tydzień czerwca 2016 i pierwsze sztuki dotarły właśnie dziś. Dzięki Piotrowi SQ7AYZ ze sklepu JAL RADIO w Łodzi miałem dziś możliwość uroczyście odpakować i pomacać ten nowy wypust.
Radio przychodzi w grubym kartonie , a w środku TRX, zasilacz, płyta CD, przejściówki , mikrofon i uwaga.... polska instrukcja :). W standardzie nie ma uchwytu do przenoszenia radia.
Skubane nie jest duże, taki zgrabny klocuszek, który można śmiało zabrać w podróż. Moim zdaniem w sam raz. Plastiki, pokrętła - spasowane bardzo dobrze, nic nie trzeszczy i nie wygina się. Nie robi wrażenia tandety, wręcz odwrotnie. Po włączeniu do zasilania sporych rozmiarów ekran pokazuje, że mamy do czynienia z czymś co nas czeka. Ekran jest dotykowy, czytelny w pełni a kolory do pracy dobrane zawodowo. Po prostu buzia się cieszy do tego radia. Takiego KF-a mogę mieć.
To mi przypomina historię rodem z działu rozwoju firmy Apple. W biografii Stev-a Jobs-a jest fragment kiedy to Apple wprowadzało na rynek pierwszego iPad-a. Jeden z pracowników był na wyjeździe do Afryki, gdzieś głęboko w buszu. Zatrzymali się w wiosce gdzie nie wielu umiało się podpisać i tablet trafił do rąk małego dziecka. Nigdy w życiu dzieciak nie widział czegoś takiego a mimo to intuicyjnie zaczął sam obsługiwać wspomniane urządzenie. To był szok bo niby jakim cudem kilkuletni murzynek bambo ogarnia coś takiego. Tak samo jest tutaj. Nie mając nigdy radia KF, nie znając ustawień, znaczenia guzików i pokrętełek zaczniecie na nim pracować. Nie znam tak prostego i intuicyjnego radia w obsłudze. Nowy IC 7300 dostał co najlepsze z tego co znają użytkownicy ID-5100 oraz IC-7100, ale dodano mu jeszcze prostsze menu i kolorowy TV. BRAWOOOOOOOO
Nie będę się rozpisywał o tym co jest w menu itd.... bo jest wszystko czego chcecie, łącznie z tym, że skrzynka antenowa działa na 50 MHz, a guziki i setki przycisków... precz :) teraz można poklikać w ekran :)
Jako że mamy do dyspozycji antenę na 7 MHz to tam właśnie rozpoczęliśmy nasłuch. Podoba mi się odbiornik i filtry w tym radio. Technologia SDR i cyfrowa obróbka to teraz standard i nie ma co się bronić. Działa to doskonale a odbiornik nie spowodował niechęci do dalszego słuchania. Korespondenci podkreślili bardzo ładą barwę modulacji co oczywiście cieszy. Do dyspozycji 100 Watt-ów - wystarczy. Doszły mnie słuchy, że radio to jest bardzo wysoko ocenione przez krótkofalowców dzięki odbiornikowi właśnie i chyba widzą co mówią, bo słuchałem już różnych trx-ów i przy tym nie chciałem go wyłączyć.
Przez pół dnia zabawy z tym radiem stwierdzam, że jeśli kiedyś znów będę miał czas i warunki do pracy na KF to właśnie ten model będzie u mnie na biurku. Mnie osobiście brakuje w tym kombajnie 2m/70 cm i DV, ale wiem, że lepiej jest mieć osobnego dobrego KF-a i osobno coś na DV niż wszystko w jednym. To bardziej rozsądne z punktu komfortu pracy. Wyśmienity odbiornik, dobre filtry, dobre audio, genialny LCD i niezastąpiony komfort obsługi stawiają to radio bardzo wysoko i zdecydowanie podnosi poprzeczkę dla innych. Cena na dziś nie przekracza 6000 zł brutto. Spieszcie się kupować, tak szybko zdrożeją.