Ikarowe Loty
Miałem oszczędzać na najwspanialsze rzeczy Ze środków samowystarczalności do własnego spełnienia. Jak wytłumaczę to, gdy serce zaprzeczy Uwolnieniu na nowo wzbogaconych tętnic od cierpienia? Gdyż teraz tylko szybciej pulsuje mi krew, Lecz bez kompromisu trąci już samotny, wewnętrzy odzew.
Mówił ,,dziecinności kapitał ulokuj” Chociaż ja już gdzieś stratny wcześniej bałem się o taką przyszłość. A duża ostrożność spędzała dniom spokój, Może innym koszem czas odpuścić tułaniu się tam, gdzie złość? I kiedy płodzi ulgę rzemieślniczy żal To pcham się naiwnie do kursu bym wyruszył jak ptak w dal.
Niby synem mądrości jestem prawem krwi A pozwalam sobie tak jak chcę zachwycać się widokami. Czy ten człowiek z ojca wzoru sobie drwi By chwilami obchodzić wyczerpanie blokadą bokami, Coraz wyżej unosząc się gdzieś ku słońcu? Ale co z przegapionych szczęść czekałoby mnie na końcu?
/Wrzesień- październik 2021/














