Kiedy ubezpieczenie inpostu nie wystarcza...
Obserwuj po więcej takich memów
Follow for more memes like that
seen from Türkiye

seen from Estonia
seen from Estonia
seen from Italy

seen from Belgium
seen from United States
seen from China

seen from Saudi Arabia
seen from Russia

seen from China

seen from Australia
seen from United Kingdom
seen from Latvia
seen from Germany
seen from Germany
seen from Germany

seen from Russia

seen from Pakistan
seen from United States

seen from United States
Kiedy ubezpieczenie inpostu nie wystarcza...
Obserwuj po więcej takich memów
Follow for more memes like that
Pomieści więcej niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.
Parcel lockers are the BEST fucking invention.
You agree. Reblog.
I made something so stupid I had to post it
Jazu detektyw - finał?
Żeby Was... Zadzwoniłem się przyjebać. Posłuchajcie:
Minęły kolejne 24h. Według strony śledzącej paczka nadal tkwi bez ruchu. Dzwonię na infolinię, grzecznie się przedstawiam, upewniam, że rozmowa jest nagrywana, i informuję że jestem wkurwiony, bo paczka idzie do mnie przez ponad tydzień. Że ma jakieś dziwne postoje, a do tego dostałem od InPostu maila, że paczka przed samymi świętami w dwa dni. Żądam dokładnego wskazania gdzie znajduje się paczka i dlaczego tak długo to trwa!
Dziewczyna (bo na pewno nie był to nikt starszy ode mnie) szczerze do bólu stwierdziła: "Nie będę panu ściemniać, że święta. Tu panuje chaos. Paczka jest obecnie w doręczeniu." No to sprawdzam stronę, a na niej, że dalej w punkcie. Głos z słuchawki stwierdził, że u niej jest napisane, że jest w doręczeniu. Możliwe, że strona ma opóźnienie, co często się zdarza.
Naprawdę nie mam już kurwa siły.
Hello Poznań!
(MY GRAPHIC HAS BEEN DISTINGUISHED IN @inpostpl COMPETITION)
Jazu detektyw
Paczka nadal dryfuje. Posłuchajcie:
Minął tydzień. Ciągle dostaję zapytanie o zakup od sprzedającego. Natomiast InPost się ze mnie nabija i pokazuje mi reklamy w których chwali się, że nawet przed Świętami w max dwa dni dostarczy przesyłkę.
Od czasu telefonu z Grudziądza moja paczka chyba rowerem była transportowana, bo dwa dni bez przerwy w drodze. Dziś o 12:43 w końcu zatrzymała się w jakimś oddziale i stoi tam nadal. Jutro dzwonię żeby się przyjebać, ale już tak od serca, jak to tylko ja potrafię.
//
Albo nie będę już narzekał :P