[X]
Nie pytaj dlaczego…

#dc comics#batman#dc#bruce wayne#dick grayson#tim drake#batfamily#batfam#dc fanart






seen from Singapore

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Macao SAR China

seen from Albania

seen from United States

seen from United States
seen from Yemen
seen from United States
seen from Yemen
seen from China
seen from Italy

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Australia
seen from China
seen from United States
[X]
Nie pytaj dlaczego…
☆
Send me a ★ and i’ll answer…
If we kissed:
[] This wouldn’t happen.
[] Oh disgusting.
[x] Again, again. HAHAHAHA
[] Kiss you back.
[] Let’s take this to the bedroom.
[] Slap/Push you away.
If you asked me out I’d say:
[] Um no.
[x] YES.
[] HOLY ASDFGHJK YESSSSS.
Can we cuddle?:
[] No.
[] Ew.
[x] Sure.
[] YES.
Sex?:
[] Let’s do it.
[] No. You can’t handle my d.
[] FUCK YES.
[x] No.
Should you reblog this?:
[x] Yes. I want to send you one.
[] Yes.
[] No.
/trzeci znaczek od dołu/
send me △ for my muse to get trapped in a small closet with yours
“O rzesz Ty kuźwa…” Hunchul jęknął próbując zmienić swoją pozycję i być cicho, bez skutku. Poczuł szczypnięcie Baekhyuna z boku i w małym podskoku na tą torturę uderzył głową o sufit szafy. Popatrzył na niego ze zgrozą w oczach na co Baek przystawił palec serdeczny do ust dając mu znać żeby być cicho.Właśnie wtedy usłyszeli skrzypienie otwieranych się drzwi. Oboje wstrzymali oddech patrząc sobie w oczy ale będąc skupionym na każdym szeleście w pokoju.Kiedy się spotkali na balu Hallowen żadne z nich nie planowało razem pić czy nawet rozmawiać. Jakoś nie poznali się do tej pory i żadne z nich nie kwapiło się do tego, aż w końcu ich oczy się spotkały i byli w sytuacji bez wyjścia kiwając do siebie głową na “powitanie”. Połykając ostatnią oliwkę Hunchul podszedł do chłopaka i zaproponował wspólne shoty by złamać pierwsze lody, no może po butelce soju, ale jak po jednej to i po drugiej i… do końca, aż alkohol wziął za stery tą dwójkę. Nie znając godziny ani miejsca, kierowali się przed siebie śmiejąc z głupich pomysłów jakie im przechodziły do głowy. Z sali głównej na dziedziniec, z dziedzińca do parku… siedząc na jednej z ławce oboje poczuli brak alkoholu i chęci na skosztowanie więcej. Nie chcieli wracać na salę gdzie pałętali się nauczyciele i żaden z nich nie chciał wychodzić poza szkołę wiedząc że są już w stanie który może ich zaprowadzić w złe miejsca narażając na skandal. Oboje w podświadomości wiedzieli że nauczyciele w tej szkole wcale nie stronią od alkoholi i prawie każdy z nich to smakosz win albo whisky. Wcześniej śmiejąc się ze swoich pomysłów teraz pobiegli, kto szybciej, do dormitorium nauczycieli chichrając się jak przedszkolaki i popychając po drodze.“To kto?” zapytał w końcu poważnie Baekhyun, kiedy Hunchul patrzył na listę nauczycieli odpowiadając “Powiedz stop i na kogo wypadnie na tego bęc.” chłopak zamknął oczy i przesuwał palcem po liście do momentu kiedy usłyszał stop. Baekhyun wybuchł śmiechem, znowu pobiegli, uciszając się co chwilę nawzajem i obijając to o ścianę to o barierkę schodów. “No i jak otworzymy drzwi?” Baek popatrzył na Hunchula wybuchając śmiechem, jak mogli o tym nie pomyśleć?Hunchul prychnął z zadowoleniem i wyciągnął z kieszeni wykałaczkę. Potem schował ją i wyciągnął portfel z kartą kredytową. Chwilę przesuwał nią i mruczał coś pod nosem z językiem na wierzchu starając się je otworzyć, a kiedy coś w drzwiach kliknęło popatrzył na Baekhyuna który zadowolony również spojrzał na towarzysza. Zaśmiali się zadowoleni i weszli do środka rozpoczynając buszowanie za alkoholem. Znajdując sporą butelkę whisky upili z niej po łyku i roześmiali się ponownie rozglądając. “Lepiej stąd chodźmy, mamy co chcieliśmy.” powiedział Baek i Hunchul nie zaprzeczał odwracając się do drzwi kiedy zamek znowu kliknął i oboje w popłochu zaczęli się rozglądać. Popychali się w różne miejsca w końcu zatrzymując się przed wielką szafą do której wskoczyli na raz, zgniatając się w bólu. Hunchul trzymał whisky zaciskając zęby na wardze. Baekhyun próbował coś wypatrzeć przez szpary w drzwiach kiedy zorientowali się że nauczyciel nie jest sam. Chichoty kobiety wypełniały pokój. Nagłe mlaskanie postawiło oboje na palcach ledwo powstrzymujących się od wybuchu śmiechu. W końcu Baekhyun prychnął i oboje wyskoczyli z szafy, nie oglądając się, z głowami w dół wybiegając z pokoju śmiejąc się w wniebogłosy.Biegli ile sił w nogach, popychając się, opierając o siebie i wciąż śmiejąc z całej sytuacji. W końcu usiedli w parku, wspinając się na niskie drzewo, próbując się uspokoić. “Przewalone.” zaśmiał się Hunchul pijąc z butelki i podając ją kumplowi. “Nie pijemy więcej.” skomentował Baekhyun upijając whisky.