Junona, kobieta odrzucona.
Kolejnym z obrazów talizmanów to Junona (Iuno), królowa niebios. Utożsamiana z grecką boginią Herą ( mitologie dwóch bogiń są w dużej mierze identyczne). Była opiekunką życia kobiet, w tym życia seksualnego i macierzyństwa. Nazywana była “tą, która pozwala dziecku ujrzeć światło dnia”. Wśród Rzymian Junona była postrzegana jako odpowiednik etruskiej bogini Uni, naczelnej bogini ludu Etrusków.
Junona była córką Saturna, boga nieba, który rządził przed Jowiszem, i Ops (lub Opis), bogini ziemi i wzrostu. Jej braćmi byli Jowisz, Neptun, bóg morza i Pluton, bóg podziemnego świata i bogactwa.
W Rzymie oddawano jej cześć na Kapitolu wraz z Jowiszem i Minerwą. Należała do trójcy kapitolińskiej. Jako bogini rzymskiego panteonu była szczególnie związana z cyklami i procesami życia kobiety. Błogosławiła małżeństwa, nadzorowała reprodukcję seksualną i zapewniała bezpieczne narodziny dzieci. Jej kontrola nad kobiecym cyklem miesiączkowym - przejawem jej odmładzającego ducha - znalazła odzwierciedlenie w niebie poprzez jej kontrolę nad powiększaniem się i zanikaniem księżyca ( cyklem pełni i nowiów) . Zatem Juno, zamiast ucieleśniać lub być w rzeczywistości księżycem, służyła jako źródło cyklicznych przemian.
Ostatecznie Junona poślubiła swojego brata Jowisza. Choć mieli razem dzieci, ich małżeństwo nie było szczęśliwe. Znany kobieciarz, Jowisz miał wiele romansów. Pewien rzymski mit wyjaśnia, że zjawisko mgły powstało za sprawą Jowisza w wyniku próby ukrycia jego spraw przed czujnym spojrzeniem Junony. Zazdrosna bogini Junona nieustannie próbowała znaleźć i ukarać te, z którymi zdradzał ją mąż.
Junonie poświęcone było święto Matronalia, obchodzone 1 marca (w pierwszym dniu roku księżycowego). Była czczona jako archetypowa „Matka”, która symbolicznie urodziła nowy rok. Jej związek z przełomem lat, mierzony postępem cykli księżycowych, prawdopodobnie wyjaśniał jej związek z księżycem.
Uważano, że każda kobieta miała swoją własną, indywidualną iuno. Był to ktoś w rodzaju anioła stróża.
PS. Moje prywatne historie z tym obrazem są takie, ze gdy go malowałam, zastanawiałam się jaką twarz mam mieć postać mojej Junony. Z pewną swobodą i bez konkretnego celu podeszłam do obrazu i przed moimi oczami ukazała się znajoma twarz. Uznałam, że to twarz mojego brata, ale dopiero po chwili zrozumiałam, że jest to twarz mojej babci od strony Ojca, kobiety która wielokrotnie dokonała przerwania ciąży. Ciarki przeszły mi po ciele, ciepło mnie zalało. To jest zawsze taka chwila podczas procesu tworzenia, kiedy malarstwo, wyrażanie siebie, obnaża swój magiczny pierwiastek Jest to dziwne połączenie z czymś niewyobrażalnym, większym od nas samych. Znajoma która stawia karty, mówi, że przez malarkę/ malarza przechodzi kosmiczny promień, że to co wychodzi spod pędzla nie jest do końca od nas zależne. Nie wiem, czy mogę się z tym zgodzić, ale w takich chwilach trudno obejść się bez takich myśli. Gry po raz kolejny podeszłam o ukończenia obrazu, korciło mnie by choć troszeczkę musnąć pędzlem twarz ,,mojej babci" i popłynęłam ... Myśląc o tym, że Junona jest tą która błogosławiła małżeństwa i nadzorowała reprodukcję seksualną, namalowałam twarz przypominającą Kaczyńskiego. Przynajmniej mnie to uderza i sugeruje.
Kempiński Andrzej, Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich, Warszawa 2001
Schmidt Joël, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Katowice 1996