kafejka
Właśnie zjechałem do kafejki po coś do zjedzenia i picia. Na dworze leje jak z cebra, zanim dojdę do akademika, będę mokry od stóp do głów.
ale ja nie o tym w sumie.
Jak to już kiedyś pisałem IGNORANTIA Wszystkiemu NOCET! Zawsze staram się być na bieżąco - zwłaszcza w tematach dotyczących oszczędności pieniężnych. A tu masz babo placek - przeoczyłem ważną rzecz.
Otóż - mam wykupione posiłki w stołówce za 1660$ na semestr. Znaczy się niczego sobie sam nie robię, tylko chadzam ładnie do stołówki i jem co chcę i ile chcę i jak często chcę, bo wziąłem opcję unlimited (i przytyłem już 4 kg pomimo ćwiczeń)
W tej opcji zatem - mam nielimitowane wejścia do głównej stołówki, plus tzw FLEX, czyli 100$ do wykorzystania w campusowych sklepach. - z Flexa chętnie korzystałem, kupiłem sobie np. proszek do prania, albo chadzałem sobie do Quiznosa na pyszne kanapeczki - wreszcie - starbucks i mdląco-słodka pycha kawa!
Tak sobie używałem kanapeczek, kawuś itd, a tu FLEX się wyczerpuje. Wtem - właśnie zdarzyło mi się zapytać Pani w kafejce bibliotecznej czy honorują Meal Trade - czyli czy mogę coś skonsumować w ramach nielimitowanych posiłków stołówkowych. Co się okazało - mogę! czyli nie muszę płacić z flexa, tylko mogę sobie wziąć kanapkę, cole i ciastko jakby "za darmo" tzn za jednostki, za które już z góry zapłaciłem.
Już nie mogę się doczekać, jeśli w Starbucksie się okaże, że też przyjmują Meal Trade! Najwykwintniejsze Cappucino, Frappucino, Latte itd - conajmniej codziennie :D
hehe, a potem u Jacusia na siłce będę schodził z brzucha do wiosny!
PS - rzućcie okiem na kanapkę z szynką :D









