Bronek, o co wam chodzi? (- oPOrtunisci)
todays bird
Sade Olutola
RMH

Love Begins
Peter Solarz

祝日 / Permanent Vacation
No title available
d e v o n
NASA

roma★
cherry valley forever
we're not kids anymore.

titsay
hello vonnie
Claire Keane

shark vs the universe
Alisa U Zemlji Chuda
Mike Driver
sheepfilms

❣ Chile in a Photography ❣

seen from United States
seen from Poland
seen from Türkiye

seen from Malaysia

seen from Spain
seen from United States

seen from Poland

seen from Germany

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Poland
seen from Malaysia

seen from Bangladesh
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@wepanus-blog
Bronek, o co wam chodzi? (- oPOrtunisci)
ACTA Anger: Polish protests grow into anti-govt rage (- RussiaToday)
dzieki uprzejmosci Krzysztofa
W PODRÓŻY!!!!
Marzenia się spełniają - więc trzeba uważać na to, o czym się marzy!
Pragnę w tym miejscu podziękować mojej rodzinie, a zwłaszcza rodzicom, którzy przyczynili się do tego, że mogę spełniać swoje marzenia! Pragnę pozdrowić Kasię, Piotra, Monikę i Dzieci :*
Jesteśmy w Los Angeles - co najlepsze - śpimy w Centrum, zaraz przy hollywood, Santa Monica Beach i Beverly Hills - za całkowitą DARMOCHĘ! MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ - wystarczy naprawdę wierzyć i mieć uśmiech na twarzy.
Dzięki kontaktom zebranym w Oklahomie, oraz znajomym i rodzinie Jacka i Michała - uda nam się z budżetem ok 1500$ przejechać 20 Stanów Ameryki Północnej i zwiedzić najważniejsze miasta,zabytki, obiekty.
Jest pięknie!
Podsumowania i pożegnania nadszedł czas
Już po egzaminie z hiszpańskiego, minął w bardzo przyjaznej atmosferze. Właśnie czekam na filozofię i na egzamin. Również powinno być ok.
Stany, Oklahoma, Edmond,UCO. Zaczęło się od zawyżonych (moich) oczekiwań i rozczarowania, a skonczyło na tym ,że to pierwsze miejsce zagraniczne, z którego nie chce mi się wracać do domu. Tak tu dobrze, wygodnie, przyjacielsko, miło, przyjaźnie i - długo by wymieniać.
Nie napisałem o Amerykanach - zrobię to na pewno. Nie aktualizowałem bloga chyba od Halloween - czyli już miesiąc z okładem. W ciągu całych dwu miesięcy zabrakło mi czasu na napisanie artykułu do gazety (sic!) - miałem to zrobić dzisiaj, ale w związku z bólem zęba, niestety muszę to odroczyć.
Co jednak udało mi się tutaj zrealizować:
zaliczyłem semestr
zorganizowałem DZIEŃ PROMOCYJNY UAM
zyskałem wielu cennych przyjaciół (to powinno być na 1szym miejscu, ale w sumie kolejność nie ma znaczenia)
odwiedziłem: 2 Titty bary, Twin Peaks, Pączkownie :D, Oklahoma City, Sulphur, Tenkiller Lake, Boys Ranch, Norman, zjadłem prawdziwego amerykańskiego hamburgera, jeździłem truckiem z widlastą ósemką
Zaliczyłem imprezę halloween (w przebraniu!)
Tańczyłem w Kamp's i w Skybarze
Piłem piwo i podziwiałem kelnerki w Coyote Ugly (to ten bar z filmu)
Balowałem w lobby akademika do późnych godzin nocnych każdego dnia
...
czyli w sumie wychodzi na to, że jedynie nie byłem na rodeo i meczu NBA. Pierwsze ponieważ szkoda mi było kasy, drugie - bo nie grali, kłócąc się o pieniądze.
Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Miejmy nadzieję, że wielka wycieczka od zachodniego do wschodniego wybrzeża, czyli wisienka na torcie, nie skończy się rwaniem zęba za 700$
Trzymajcie kciuki.
dzisiaj w UCO spotkanie z aktorem z HOLYWOOD! :D
1600$ utrapienie
Chyba nie jest mi dane odcięcie się od bycia "mentalnym" Polakiem. Po prostu pół roku starałem się żyć w oparciu o American Mindset - w pełni pozytywnie. Jednak teoria wyrównania nie dała o sobie zapomnieć. Polska "jak nie urok to sraczka" dopadnie nawet największego szczęściarza z kraju nad Wisłą.
Przede mną moja życiowa wycieczka, która zapowiada się już jako utrapienie - właśnie zaczął mnie boleć ząb, którego wyleczenie kosztuje między 550 a 1600$ - a moje ubezpieczenie, które kosztowało mnie 241$ nie obejmuje w ogóle leczenia stomatologicznego. :(
To się nazywa pech
no cóż - codziennie po tabletce i jakoś ogarniemy temat. Dowiozę problem do Ojczyzny
Essay number 3
Właśnie sobie siedzę w mojej ulubionej bibliotece, zajadam sałatkę ( unlimited meal plan rulezzz!!!) popijam kawą i czytam Tekst Martina Kinga, który wkleiłem w posta poniżej. Muszę się podzielić wrażeniami: otóż nie wiedziałem, że King jest takim Erudytą! Po prostu zachwyca stylem, wiedzą i bogactwem języka! Czyta się to rewelacyjnie, cieszę się, że poruszamy te tematy na zajęciach z filozofii i że mam szansę poczytać coś nt Human Rights Movement w USA