Mnie niepotrzebne są debaty
Powiem wam tak: nie oglądam paraprezydenckich debat, z przynajmniej dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze, nie mam najmniejszego zamiaru tracić czasu na oglądanie pierdół i wysłuchiwanie drętwych komunałów wypowiadanych przez całą zgraję totalnych (z wyjątkami) zjebów, z nadmiernie rozbudowanym ego. Szkoda mi na to też zdrowia, bo jak człowiek słyszy takiego jednego idiotę z drugim, to się…









