Barszcz Sosnowskiego :P
albo łodpust na Orzegowie.

seen from Martinique

seen from Malaysia
seen from China

seen from Sri Lanka

seen from United States
seen from United States
seen from Germany
seen from Germany
seen from United States

seen from Sri Lanka
seen from Singapore
seen from Singapore
seen from United States
seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from France
seen from Kyrgyzstan
seen from Malaysia
seen from China
Barszcz Sosnowskiego :P
albo łodpust na Orzegowie.
Oczywiście nic w tym dziwnego, że w moim życiorysie nie zapisał się nigdy epizod z korzystaniem ze strzelnicy! :D Wbito mi kiedyś w dzieciństwie do głowy - wyraźnie - że to raczej oszustwo, bo te śruty czy lufy strzelb są zwichrowane i celowo niecelne, więc praktycznie nie ma szans na wygranie jakiejś konkretnej zabawki. Lizak jakiś co najwyżej ;) Więc już od zawsze omijałem takie miejsca. Czy słusznie? Prawda pewnie jest gdzieś pośrodku, wszystko musi się opłacać - jak to w życiu.
A miłą panią, która razem z córką prowadzi ten interes, wraz z kilkoma karasolami, można spotkać na lokalnych odpustach w śląskich dzielnicach.