do siebie
hej, Ty. Do października już niewiele zostało, będziesz studentką pierwszego roku matematyki. Nie bój się. Dasz sobie radę. Nie przejmuj się tym, że każdy na słowa "studiuje matematykę" patrzy na Ciebie jak na psychola. To tylko trzy lata, potem kolejne 2. W międzyczasie zamieszkasz z miłością swojego życia, dostaniesz pierścionek, znajdziesz pracę, codziennie będziesz mogła się obok Niego budzić. Chociaż przecież to wasza codzienność - zawsze będąc u Niego zasypiasz w jego ramionach i budzisz się w środku nocy. I to jego ciepło. Jest jak prywatną kołdra, przecież wiesz. Czasem po miłej nocy zapominacie się i odwozi Cie o 5 rano do domu. Nikomu już to nie przeszkadza. Widzą, jak promieniejesz. Widzą, jak o Ciebie dba. Cholera, dziewczyno, trafiłaś na prawdziwy skarb. Taki facet nie zdarza się często. Nigdy nie dostawałaś ciarek dzięki samemu dotykowi po plecach. Serce bije Ci za każdym razem jak szalone. Kto by pomyślał, że będziesz robić kiedykolwiek tak szalone rzeczy. I ten przenikliwy wzrok i mówienie prosto z serca jak Cię kocha i jaka jesteś najważniejsza. CIARY. Po prostu nie pozwól mu nigdy odejść, tak jak On Ci nie pozwala chociaż wcale o tym nie myślisz. Bądź z nim ciągle, bądź i nie pozwól mu zatęsknić. Kochaj go tak ciągle. Bądź szczęśliwa już na zawsze.
















