seen from United States
seen from China

seen from Singapore

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from Australia
seen from Spain
seen from Malaysia
seen from Greece
seen from Germany

seen from Croatia

seen from Greece
seen from China
seen from Russia
seen from United Kingdom
seen from United States
Mod: Me & Kondzio
by: @oddajmiaparat
Poland, Międzyrzec Podlaski, Żwirownia, September 2019
My Instagram: @laniahellsing
true love
Nr. 14. Dzień 9j. Sorry, ale będzie tylko po polsku | Перепрошую, але цього разу тільки польською.
Dawno już chciałem napisać post po polsku, ale nie wiedziałem na jaki temat. Tak się stało, że większość postów byli skierowani do Ukraińców i nie było żadnego sensu to tłumaczyć, ale ten akurat skierowany do jednego Polaka.
Kiedy przyjechałem na studia do Warszawy, to nie miałem nikogo znajomych między Polaków, nie znałem polskiego, nie znałem prawie nic o tym kraju. Mój pokój nr. 14 wtedy był już zamieszkany przez mojego niezmiennego współlokatora Kondzia.
My mieliśmy różne stosunki, było że kłóciliśmy i dosadzali na wzajem, i tak że przez któryś czas nie gadaliśmy przez różne głupoty, a głupoty różnie również mówili. Co już porobisz, takie jest życie dwóch facetów z innych kultur w jednym pokoju, no i charakter każdy ma nie najlepszy. Ale mimo tego każdy rok nie zmieniamy zdania, z kim będziemy mieszkać następnego roku.
A wszystko jest na tyle skomplikowanie jak i prosto. On szczery. Ten człowiek nigdy nie ukrywał swego zdania, chociaż i może czasami go zmieniać. Ale on jest taki jaki jest i nic z tym nie porobisz.
On był ze mną od samego początku, kiedy ja nikogo pobliżu nie miałem.
On zachowywał się ze mną nie jak z obcokrajowcem, lecz jak z kumplem, jaki rozumie go na 100%, a może i więcej.
On był moim sekretarzem, prawnikiem, fryzjerem, tłumaczem, pomagał mi z zadaniami domowymi, zamawiał mi jakiś rzeczy przez Internet i kupował bilety.
Z nim my chodziliśmy po raz pierwszy na zakupy do Carrefour w Arkadii, i tam ja się nauczyłem zdania, pierwszego zdania po polsku:
"Czego ty %@$#* nie rozumiesz?!"
I to zdanie zostało w mojej głowie na długo.
Bo tak to jest, że rzeczy dobre zapominasz, a najlepsze - nigdy.