(via https://www.youtube.com/watch?v=InqvXMtFiYM)
seen from Belgium
seen from Iraq
seen from United States
seen from United States
seen from Russia
seen from United States
seen from Belgium

seen from Poland
seen from Switzerland

seen from Türkiye
seen from Poland

seen from Türkiye
seen from United States
seen from Belgium

seen from Australia

seen from Russia
seen from Türkiye
seen from Canada

seen from India

seen from United Kingdom
(via https://www.youtube.com/watch?v=InqvXMtFiYM)
Najbardziej istotne szczepienia
Jako można ustrzec się zanim nowotworami złośliwymi? Istotnie zdarza się niekiedy ano, że niektórzy w rzeczywistości dbają o zdrowie, natomiast aczkolwiek mają nowotwory kiedy natomiast inni choć prowadzą chory sposób życia są zdrowi. Smutno nie posiada…
View Post
Dieta w naszym życiu
Dodatkowo jak to bywa w życiu, gros się raczej nie myli. Przede Tobie podjęcie zdrowego trybu życia oznacza jedzenie pełnowartościowych towarów tudzież bal aktywnościruchowej. Aktualnie ćwiczenia fizyczne są podstawą tego, co określamy jakże zdrowe…
View Post
Dzieeeń dobryyy. Dzisiaj wywód na temat lenistwa..... dobra żartuje bo jestem idealnym przykładem. ;x Do tego jestem abstynentką, co boli mnie strasznie. Musze obiecywać że napijemy się za 2 tygodnie, odmawiać. Dobrze że moje ulubione słowo to 'nie'.
Wczorajsze posiłki to:
Śniadanie: kawa z cukrem UWAGA z grzanką
Obiad: szklanka gotowanego szpinaku, pomidor, trochę mrożonki owocowej (UPAŁ BYŁ)
Kolacja: 2 jajka na twardo.
Zaliczam dzień do udanych, nadal czuję się cudownie.
AAAAAAAAA WŁAŚNIE. Schudłam 2 kg. Wiem że to jedynie oczyszczanie ale mój bebzol zrobił się mniej okrągły <3
Zaczynamy dzień czwarty.
UPS
O cholera, byłam tak zajęta że nie mogłam usiąść spokojnie i napisać sprawozdania. Byłam tak zajęta że prawie nic nie zjadłam UPS.
Wczorajszy dzień to jakieś wariactwo, które zakończyło się dzisiaj o 3 w nocy :O. Przez upał nie czułam głodu więc zapomniałam o najważniejszych potrzebach człowieka (jedzenie). Ale ok.
Śniadanie: duży kubek kawy z łyżeczką cukru
Obiad: pierś kurczaka z sałatą i grejpfrut (zjedzony jedynie grejpfrut)
Kolacja: 2 plasterki wędliny z kurczaka, trochę jogurtu. Dodałam łyżkę twarożku 0%, połówkę pomidora i troszeczkę cebuli. (MNIAM)
Już wyjaśniam dlaczego kolacja taka. Z racji tego że nie zjadłam mięsa stwierdziłam że muszę jakieś białko wsunąć więc.... przyszedł czas na twarożek. :D Nie wiem jak mam zacząć jeść to mięso, ciągle się z niego wykręcam. Dochodzę do wniosku że zacznę jeść tofu bo szybciej mi przez gardło przejdzie.
Samopoczucie? Cudowne, nie wiem czy spowodowane to było szałem jaki mnie spotkał, a może byłam tak zmęczona że mój organizm stwierdził że potrzebuje dodatkowego zastrzyku energii. NIE WIEM.
drugi dzień za mną. :D
Zaczynamy trzeci dzień.
Rozpoczynamy zabawę! Oczywiście z grubej rury (tak najlepiej).
Na wstępie powiem że robię to aby zadowolić siebie oraz ludzi którzy chcą schudnąć ale zastanawiają się którą dietę wybrać, jak się po niej będą czuć i tak dalej. Ważna uwaga : niektóre diety będą hardcorowe więc bardzo proszę o zastanowienie się 3 razy.
A zaczniemy od diety .... KOPENHASKIEJ.
Ok, ok. Wiem co większość ludzi o niej sądzi. Jednak jest najlepszą dietą w fazie 'ataku' (jak w dukanie :O). Pseudo głodówka, nie zaczynajcie jej bez wspomagaczy typu witaminki. Pijemy wodę, śpimy dużo, nie ćwiczymy zbyt dużo (halo, jak chcesz ćwiczyć 2h dziennie jak masz tak mało kalorii do spożycia?)
śniadanie: duży kubek kawy z łyżeczką cukru
obiad: 2 jajka na twardo, szklanka szpinaku z czosnkiem oraz pomidor.
kolacja: pierś z kurczaka, sałata z sokiem z cytryny.
I tu się zaczynają schody. Pobudka o 10 rano, kawa wypita o 12 (czyste lenistwo). Obiad smaczny, chociaż do makaronu ze szparagami temu daleko. Co do kolacji.... jeszcze jej nie zjadłam. Najprawdopodobniej zjem ją z obrzydzeniem, mięso i sałata nie należą do ulubieńców.
JEDNAKŻE nie jestem głodna, a jak już jestem to pije, dużo, bardzo dużo. Herbata, woda, herbata, napary z chwastów. Dzisiaj gości melisa z pomarańczą, pokrzywa, zielona herbata, czerwona herbata i oczywiście.... woda.
Pierwszy dzień z głowy.