Julian Kornhauser – Dysonans
(czytaj więcej / fb)
seen from Georgia
seen from United States

seen from Malaysia

seen from T1

seen from United States
seen from France
seen from New Zealand
seen from United States
seen from Sri Lanka

seen from South Africa
seen from Russia
seen from United Kingdom
seen from Australia
seen from Japan

seen from Maldives

seen from Japan
seen from China

seen from Germany
seen from United Kingdom
seen from Russia
Julian Kornhauser – Dysonans
(czytaj więcej / fb)
MOJA KOCHANA MAMA
moja mamusia pije dlatego że wyszła niedobrze za mąż i jest nieszczęśliwa raz kupiła mi buciki były za duże ale z czerwonym paskiem wujku musisz być bardzo bogaty bo tyle u was ciepłej wody co najbardziej chciałbyś nic tylko żeby mnie ktoś kochał troszeczkę
BYŁO MINĘŁO
było minęło między było i minęło mała biała szczelina wąski przesmyk nic nie znacząca pauza a przecież tyle się tam wydarzyło wzloty i upadki uczuć przewidywania tańczące w snach spotkania na wzgórzu i na skraju lasu było to co gorące wiotkie w nagłym oślnieniu było niemądre zdradliwe ale wypełnione nieznaną treścią minęło bo nie zadrżało w posadach małe było małe minęło było długo minęło raz dwa a w środku sucha trawa dotknięta kosą słońca klasztor nad rzeką niepokojące dudnienie pociągu drobny żwir na drodze do doliny
ZAPAMIĘTAĆ
Masz oczy, więc patrz. Nie uroń ani listeczka z tego okrągłego świata, ani jednej żyłki z jego delikatnego naskórka, patrz i zapamiętaj: to jest dąb, który nigdy nie opuści ziemi, to jest gwiazda trzymająca twe sny na sznurku, to jest dom, napuszony jak mądra sowa, a to mama, wyjmująca gorące ziemniaki z garnka.
Julian Kornhauser // Każdego następnego dnia
Czekam na każdy następny dzień z nadzieją, że dowiem się czegoś więcej o świecie. To samo świat mówi o mnie.
było minęło między było i minęło mała biała szczelina wąski przesmyk nic nie znacząca pauza a przecież tyle się tam wydarzyło wzloty i upadki uczuć przewidywania tańczące w snach spotkania na wzgórzu i na skraju lasu było to co gorące wiotkie w nagłym oślnieniu było niemądre zdradliwe ale wypełnione nieznaną treścią minęło bo nie zadrżało w posadach małe było małe minęło było długo minęło raz dwa a w środku sucha trawa dotknięta kosą słońca klasztor nad rzeką niepokojące dudnienie pociągu drobny żwir na drodze do doliny
Lewis Kornhauser.
(professor)
(Thanks to: The New Yorker)