STREETSTYLE
PHOTO: KUBA DABROWSKI.
seen from France
seen from Germany
seen from Germany
seen from Netherlands
seen from Türkiye
seen from United States

seen from Kazakhstan
seen from China
seen from United States
seen from Uzbekistan
seen from United States
seen from Kazakhstan

seen from United States

seen from Netherlands
seen from Singapore
seen from Türkiye

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Canada
seen from Germany
STREETSTYLE
PHOTO: KUBA DABROWSKI.
SOURCE: KUBA DABROWSKI / WWD
BERLIN FASHION WEEK.
STREETSTYLE
SOURCE: KUBA DABROWSKI
PHOTO: KUBA DABROWSKI
PHOTO BY: KUBA DABROWSKI
Tutejszy
To moze byc ciekawa ksiazka:
Książka Kuby Dąbrowskiego z 2025 roku to opowieść o tym, jak codzienne obrazy pomagają oswoić poczucie braku przynależności. Kolejne kadry m
"Kuba Dąbrowski w wywiadzie w Dwutygodniku stwierdził, że występuje w książce w roli podmiotu lirycznego. Fotograf przyznaje, że Tutejszy to opowieść „o kimś takim jak on”, w której jego rodzice stają się raczej „ideą rodziców”, figurą w opowieści, niż konkretnymi osobami. Traktuje więc własną biografię jako surowiec – przetwarza realne osoby i miejsca w symbole, z którymi mogą utożsamić się inni.
Czytelnicy znający jego wcześniejsze prace bez trudu odnajdą w książce znajome melancholijne kody: przeszłość zapisaną w starych szyldach i łuszczącej się farbie czy powracające wątki białostockie, od lokalnych znaków po sklepik Jagiellonii. Jako sprawny reżyser Dąbrowski wykorzystuje ten zestaw scenografii i rekwizytów do budowy spójnego, bezpiecznego świata. Ta gęsta sieć symboli pozwala jego bohaterowi oswoić życie w ciągłym ruchu. Zamiast szukać domu pod konkretnym adresem, znajduje go w znajomych widokach: specyficznym świetle padającym na ścianę czy nieładzie na stole. To wizualne kotwice, które dają poczucie „bycia u siebie” niezależnie od tego, czy patrzy na nie w Białymstoku, czy w Berlinie.
Tutejszy jest zapisem starań o zagospodarowanie braku przynależności. To notatki kogoś, kto pogodził się z faktem, że dom to nie zawsze miejsce na mapie, ale coś bliskiego, raz na jakiś czas wyłowionego z wizualnego szumu."