“Kiedyś się śmiałam z takich ludzi i do dziś karcę się za to. Leszek szkolił mnie na swoje zastępstwo w pracy i jak się spotkaliśmy (w 2009 roku) od razu zaiskrzyło i zaczęliśmy być ze sobą. I tak jest do dziś:). Czasem ktoś nas się zapyta ile jesteśmy ze sobą, bo zachowujemy się jak świeżo zakochani... 🙂 Ja się bardziej zajmowałam alkoholem, a Leszek kawą i tak powstała mieszanka wybuchowa. Pracowaliśmy w różnych miejscach, wiele osób bardzo nam pomogło w naszym rozwoju.
Chcieliśmy stworzyć swoje miejsce na ziemi...”.
Szukali lokalu przez trzy lata. Pewnego dnia przechodząc ulicą Władysława IV w Gdyni Basia zobaczyła TEN właśnie lokal i poczuła, że to jest właśnie to miejsce. Oboje są z tego miasta, więc oczywiste dla nich było stworzenie kawiarni właśnie tu. Chcą “miejsca gdzie będzie można wypić dobrą kawę, zjeść ciacho i pogadać. Pośmiać się i wyżalić jak będzie trzeba”.
Ich przepis na życie?
“Jesteśmy szczęśliwi i to szczęście staramy się przekazywać innym. Wiele razy słyszeliśmy, że dodajemy odwagi. Warto być sobą, warto robić to co się kocha, niezależnie od branży. Myślę że to jest kluczem do sukcesu. Trzeba lubić siebie i lubić ludzi. Trzeba się nawzajem szanować i akceptować. Trzeba być uczciwym. I trzeba ciężko pracować. A wszystko będzie dobrze 🙂”. Basia przyznaje, że nie zawsze było prosto i łatwo, ale mają siebie nawzajem i z każdej lekcji starają się wyciągać pozytywne wnioski. “Przyszło 5 osób w ciągu całego dnia- to cieszylismy się jak głupki, że aż 5 osób przyszło! Uwielbiamy poznawać nowych ludzi, pokazywać im świat kawy, rozwijać ich smaki! Odkrywamy tez SIEBIE, uczymy się nieustannie, czytamy dużo książek i szkolimy się. Bo zawsze trzeba się rozwijać, bo zawsze trzeba iść do przodu”- mówi Basia.
Wybór kawowy Basi w 2016 roku: “To odkrycie z tego roku- Rwanda Nyungwe jest po prostu niesamowita - granat, czereśnia, kakao i miód. Zawsze kiedy ja pije - odkrywam na nowo 🙂.” -Jaka metoda?- “Drip.”
Wybór kawowy Leszka: “W moim wyborze kawa roku 2016 to Kenia Baragwi za swoją wszechstronność i czystość w smaku. Aromat: czarny bez. Smak: mnóstwo porzeczek borówek i herbata w tle. Najlepiej mi smakowala w aeropressie. 🙂”
Także jeśli zamierzacie wybrać się do Gdyni w tym roku to pędźcie do Basi i Leszka na Władysława IV! Ciasta wyśmienite, często również wegańskie. A kawa? Sami odpowiedzcie... Jaka kawa może wychodzić z rąk ludzi, którzy to kochają i wciąż dbają o swój rozwój? Poza kawą i ciastem zaserwują Wam zawsze mnóstwo uśmiechów i pozytywnej energii. Bawcie się doskonale!
Poniżej link do ich Fanpage’a: