DARK - recenzja finałowego sezonu - Kino w tubce#231
Dark - sezon trzeci (a może raczej cykl?) finałowy. Tak miało być - twórcy Jantje Friese i Baran bo Odar od początku mieli pomysł na trzy sezony i tak też rozpisali ten oryginalny i wyjątkowy serial. Bardzo spójna plastycznie i intelektualnie wizja. Do tej pory niczego porównywalnego tak w kinie, jak i w serialach nie widzieliśmy. Trzeci sezon jeszcze bardziej komplikuje i tak już mocno wymagający odbiór. Mnożone są światy, wersje bohaterów, czasy. W tym całym zagmatwaniu, elementach filozoficznych, metafizycznych i naukowych, a także nawiązaniach biblijnych, przypomina nam i uświadamia co tak na prawdę ludzi napędza, determinuje, motywuje; i teraz, w trzecim sezonie uświadamiamy sobie o czym tak na prawdę był ten serial. Dobre aktorstwo, świetne zdjęcia, muzyka - dobry serial. Zapraszam do obejrzenia recenzji - tam znajdziecie więcej, w tym lekki spojler - o czym, naszym zdaniem jest ten serial :) aha – nie ma nic o tym, jak się to kończy ;)













