Marznij Marzeniami
Poczuć w sobie żywego człowieka bym chciał
Zapomnieć przypomnieć przebaczyć, podaj
wiek liczbę włosów, kołysz wrzosem słów,
zjesienniałly, zżółkły szmer, kartki wspomnień złóż
wiatru chleb w ofierze, żywi się martwotą w obcej tkanki leże
zwierze głaszczesz zanim zaśnieg w głębi mchu,
co nie odszedł chociaż mógł, co nie poszła
tak jak wyszła, ból i radość w piersiach iskra tli
i wicher spowszedniałych słów, żegnam, i czym mógł
wybrać inną ścieżkę zdarzeń, roisz prawo, jak rój marzeń
choć nie władasz swoim losem, to jedno tylko proszę
nie daj marznąć w szatach dłużej, zerwij niebo
wezwij burze
Transcendentalizmy








