Między zachodem słońca a zmierzchem prawdy
Canon EOS 200D, EF24-105mm f/4L IS USM
[EN] It’s good to immerse yourself in your favorite pastimes now and then. To gaze at a landscape, to bask in the light of a setting sun. To detach — even for a moment — from the noise, the shouting, the distorted world.
Because we live in the age of post-truth. Facts have lost their weight. Everything can be relativized. “These are ours.” “Those are theirs.” The rest? Irrelevant.
All around are people convinced they’ve reached the source. That everything else is manipulation, propaganda, lies.
It’s… in a way, almost amusing. The loudest cries of “use your brain!” come from those who shut theirs off long ago. The most misled are those who believe everyone — except them — is lying.
But where is all this heading? What will the consequences be? What exactly are we agreeing to — knowingly or not?
[PL] Dobrze jest czasem oddać się ulubionym zajęciom. Popatrzeć na pejzaż, nacieszyć się światłem zachodzącego słońca. Choćby na chwilę oderwać się od szumu, od wrzasku, od zniekształconego świata.
Bo przecież żyjemy w erze post-prawdy. Fakty straciły znaczenie. Wszystko można zrelatywizować. „Ci są Ci.” „Nasi są nasi.” „Tamci są ich.” Reszta? Obojętna.
Wszędzie wokół ludzie przekonani, że to oni dotarli do źródła. Że reszta to manipulacja, propaganda, fałsz.
To... w jakimś sensie nawet zabawne. Najgłośniej „włącz myślenie” krzyczą ci, którzy zgasili je dawno temu. Najbardziej oszukani są ci, którzy wierzą, że wszyscy — oprócz nich — kłamią.
Tylko dokąd to wszystko prowadzi? Jakie będą tego konsekwencje? Na co się właśnie godzimy — świadomie lub nie?










