@mclika
madison wiedziała jak bardzo poważna kłótnia się szykuje. dostała wiadomość od tego nieznanego numeru, ale nie chciała się do tego przyznać malice przez snapchata. była mentalnie gotowa na każde straszne słowo skierowane w jej stronę, bo dobrze wiedziała jak malica zachowuje się będąc wkurwioną. zastanawiała się w trakcie drogi do domu maliki co mam jej powiedzieć. kurwa, jej nawet będzie głupio spojrzeć w oczy przyjaciółce. nagle zaczęła siebie obwiniać za wszystko i sama sobie powiedziała, że zdecydowanie chyba za dużo razy otwierała nogi. ma nadzieję, że malika nie zacznie rzucać się na nią z łapami, bo niby wie, że zależało jej na jasonie...ale dawno nie rozmawiała z nią o nim i myślała, że już jej przeszło to całe zauroczenie. nie spodziewała się takiego obrotu akcji, a do tego, że ktoś zacznie ją szantażować przez wiadomości. wzięła głęboki oddech, kiedy stanęła przed drzwiami mieszkania dziewczyny. nawet nie pukała, tylko od razu weszła szybkim krokiem. “malika? powiedz mi co do cholery się dzieję i czemu piszesz do mnie takie rzeczy?” westchnęła głośno.









