Jak jednym zdjęciem oddać istotę Anglii? Nie będę próbował, ale na pewno to, co tu widzicie, niesie ze sobą atmosferę zimy w zapyziałych miasteczkach Południowego Zachodu, kiszących się we własnym sosie od pokoleń, gdzie ludzie rzucają na ciebie podejrzliwe spojrzenia, bo nie jesteś stąd, a High Street jest dość ponurym kawałkiem ulicy z kilkoma sklepikami, pamiętającymi lepsze czasy. Jak Lovecraftowskie Innsmouth... I nie, nie piję tu teraz do Salisbury. Raczej do tego, co je otacza.












