A kiedy widziałem ją po raz ostatni, nie chciałem jej widzieć. Powiedziała, że już pora. Nie chciałem jej słyszeć. Bo nie pora. Nie przyjąłem do wiadomości jej słów i obiecałem sobie, że nigdy nie nadejdzie pora. I odpuściła? Nie odpuściła, po prostu już jej nie zobaczę, ale przyjdzie.















