@eliattinson zaczęłam pisać pierwsze, bo oczywiście była to pierwsza rzecz jaką zobaczyłam po zrobieniu posta, ale jest też i żabcia 😊🐸
seen from Malaysia
seen from Germany
seen from China
seen from China
seen from China
seen from Singapore
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Germany
seen from China

seen from Singapore

seen from Philippines

seen from Russia
seen from Singapore
seen from India

seen from Türkiye
seen from United States
seen from China
seen from Germany
@eliattinson zaczęłam pisać pierwsze, bo oczywiście była to pierwsza rzecz jaką zobaczyłam po zrobieniu posta, ale jest też i żabcia 😊🐸
w życiu żadnemu zespołowi nie dałem tylu szans, ile the thirteen. za każdym jebanym razem liczę na to, że ich kolejne wydawnictwo będzie czymś ponad normę i za każdym jebanym razem się zawodzę. kurwa mać!
Macie próbną ustnego? :O
No tak? :p
No dobra Boże, powiedz, że naprawdę jesteś. To tyś mnie tak urządził. Chcesz mnie sprawdzić. A jeżeli to ja ciebie sprawdzę? Jeżeli powiem, że cię wcale nie ma?
uruchomiłabym hejting na juventus ale nie chce mi sie nawet o nich gadać prosze sprzedajcie cwaniaczka i dajcie żyć
Notka nr 100: Ostatnia Notka
Tak, to prawda. Jest to ostatnia Notka na tym blogu. Ale zanim ktokolwiek popadnie w przedwczesną rozpacz lub euforię, pragnę uspokoić - nie wiąże się to w żaden sposób z końcem działalności Piosenki Bez Tekstu. O co więc w tym wszystkim chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniem.
Kiedy zamieszczałem tu pierwszą Notkę, sam chyba się nie spodziewałem, że ich ilość sięgnie stu. Stąd dla ogólnego porządku i efektu psychologicznego rozpocząłem numerację. Jednak teraz dochodzę do wniosku, że liczba 100 i więcej w tytule wpisu wygląda niezbyt poważnie i potrzebne są pewne zmiany. Dlatego nie będzie już więcej notek. Będą za to wpisy oznaczone tytułem Dywagacje, zawierające rzeczywiście przemyślenia na konkretny temat. Cała reszta zaś posiadać będzie tylko swój indywidualny tytuł. Czyli w gruncie rzeczy treść nie ulegnie w żaden sposób zmianie - podlega jej wyłącznie ogólna estetyka i nazewnictwo postów.
Problem w tym, że ostatnio coraz trudniej przychodzi mi poszukiwanie tematów do pisania i coraz częściej uciekam się do dziwnych relacji z mojego marnego żywota. Zapewne w rzeczywistości tematów jest jeszcze od groma, ale jakoś nigdy nie chciało mi się zadać odrobiny trudu, żeby przez chwilę pomyśleć tylko o tym i pomysły gdzieś spisać. W ten sposób miałbym pisania na najbliższe dwa tygodnie. Ale gdzie tam, lepiej iść na żywioł i siadać do klawiatury ze świadomością, że właściwie sam nie wiem co mam z jej pomocą do komputera wklepać.
Gdybym miał wiele większą rzeszę czytelników (choć i tak jest ona dla mnie zaskakująco duża), mógłbym pokusić się o zabieg stosowany przez wielu blogerów i vlogerów, czyli rodzaj interakcji z widzami, w której to oni podsyłają tematy kolejnych postów/odcinków. Na razie raczej nie mogę na takie rozwiązania liczyć, więc będę musiał sam radzić sobie z poszukiwaniami weny. Bo jak się chce, to zawsze coś się znajdzie, nieważne jak dużo lub mało ma sensu.
♥