original: Venus of Willendorf ,
pastiche: Dominika Suprun,
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Yemen
seen from United States
seen from Russia

seen from Indonesia
seen from China
seen from Malaysia
seen from United States

seen from Germany
seen from Germany
seen from China

seen from Poland
seen from United States

seen from United States

seen from T1

seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States
original: Venus of Willendorf ,
pastiche: Dominika Suprun,
Charles Bukowski “Piwo za dziesiątaka”
znów jest u mnie Jane
moja polska kochanka
odkąd ostatnio zajrzała minęło dziesięć lat
nic się nie zmieniłeś, Hank mówi ty też odpowiadam i oboje wybuchamy śmiechem
rano Jane wyjmuje z torebki banknot
z banknotu patrzy na mnie brodaty facet w kretyńskiej czapce
to Mieszko Pierwszy, mówi panował u nas w dziesiątym wieku może dlatego banknot jest na dziesięć złotych
w Polsce można za taki kupić trzy piwa
wychodząc zostawia mi go na pamiątkę
patrzę na Mieszka Pierwszego który panował w Polsce w dziesiątym wieku
cóż, pewnie był takim samym smutnym draniem jak cała reszta
piwo mi się skończyło i forsa też
szkoda, mówię do Mieszka że nie jesteśmy w Polsce przynajmniej byś się na coś przydał
z Nowe wiersze sławnych poetów
Pastisz fotograficzny "Dziewczyna z perłą"
Pastisz fotograficzny obrazu “Dziewczyna z perłą” malarza Johannes’a Vermeer’a. Peleryna dzięki uprzejmości Małgorzata Bardoń, o perły zadbała modelka Dagmara W. Backstage można podejrzeć tu: http://skulesza.com/backstage-dziewczyna-z-perla/
View On WordPress
Uwolnienie (pastisz Kereta)
Gdy byłam małą dziewczynką, rodzice postanowili zapisać mnie do szkoły baletowej. Wieloletnie ćwiczenia wiązały się z długotrwałym bólem nadwyrężanych stawów, wiązań i połączeń mojego ciała. Często zdarzały mi się przykre wypadki.
W przeddzień ważnego przedstawienia w teatrze miejskim mama weszła do pokoju, by sprawdzić moje postępy. W cieniu jej stukilogramowego ciała, strasznie zestresowana, wyprężyłam nogę tak bardzo, że kość piszczelowa złamała mi się, przebijając skórę. Lekarze, przyzwyczajeni do moich kontuzji, szybko mnie poskładali, ale rodzice denerwowali się coraz bardziej, a mnie trudniej było sprostać ich wymaganiom. Na jednej z wyjątkowo męczących prób napięłam mięśnie karku odrobinę za mocno, przez co pękły mi wszystkie zęby. Później, po ujrzeniu mojej twarzy, trzech dentystów zmieniło profesję, a jeden nawet popełnił samobójstwo.
Największe nieszczęście spotkało mnie podczas przesłuchania na primabalerinę naszego teatru. W najtrudniejszym momencie coś musiało pójść nie tak, bo moje ciało wywróciło się na drugą stronę. Wnętrzności znalazły się na wierzchu, a to, co do tej pory było na zewnątrz, przenicowało do środka.
Nie wiem, co się teraz ze mną dzieje, ale jestem szczęśliwa – nie muszę tańczyć.