Najbardziej niebezpieczna czarna plaża na Islandii - Reynisfjara
Cały odcinek możesz zobaczyć na YouTube na kanale Z Łukaszem Przez Świat
Spodobał Ci się odcinek i chcesz postawić mi kawę? nie ma sprawy zapraszam do linku w Bio ( buycoffee.to ) Nie musisz się rejestrować ani zakładać konta
Czas przymusowych urlopów pozwolił zwiedzić trochę okolicy. 💪 Nareszcie wybrałem się na dłuższą wycieczkę biegową odwiedzając jedne z ciekawszych miejsc.
Niektóre widziałem pierwszy raz 😲 a to wszystko w promieniu 20 km od Kielc.
Miałem możliwość zobaczyć kamieniołom Zygmuntówka na Czerwonej Górze, kamieniołom Szewca oraz kamieniołom przy górze Zalejowej 💪
Jakoś nie było okazji tam pobiec 🤔 Ale od dawna chciałem zwiedzić Górę Zalejowa i pobiec grania po skałach.
Jedno z piękniejszych miejsc w naszym województwie ☺️ oraz cięższych technicznie do pokonania.
Będąc w tamtych okolicach nie mógłbym pominąć jaskini Piekło oraz kamieniołomu Milechowy ;) tam też dość często prowadzi traza zawodów 💪 organizowanych w Kielcach 🤔
37 km i lekko ponad 1000 metrów UP dość ciekawa wyprawa 💪 można spokojnie polecić każdemu chętnemu odwiedzić góry Świętokrzyskie💪🥔
Przylot niedziela wieczór, wylot wtorkowe popołudnie. Nasz plan zwiedzania był raczej prosty - większość najważniejszych atrakcji i dużo, dużo jedzenia. Oto przed Wami nasz gotowy plan, a zarazem przewodnik na 2-dniowy city break w Neapolu!
Jak się tam dostać?
Bilety Ryanairem kupiliśmy w cenie 79 zł za osobę w obie strony Warszawa Modlin - Neapol - Warszawa Modlin. Na lotnisko Modlin łatwo dostaniecie się pociągiem z Dworca Centralnego do stacji Modlin, a następnie autobusem z dworca na lotnisko. Jeśli podróżujecie w 4 osoby bardziej ekonomiczną i lepszą czasowo opcją może się okazać Uber z Warszawy. My zdecydowaliśmy się pojechać Uberem i zapłaciliśmy około 85 zł.
Aby wjechać do Włoch potrzebujecie certyfikatu szczepień lub testu. W naszym przypadku było to sprawdzane, ale pobieżnie. Przy powrocie do Polski sprawdzali bardziej skrupulatnie. Aby wejść do restauracji także potrzebujecie green pass, czyli szczepienia lub testu i bardzo często było to sprawdzane. Jednak bez obaw, możecie też zamówić jedzenie na wynos i zjeść w jednej z urokliwych uliczek - wtedy też nie płacicie tzw. coperto, czyli „wymuszonego” napiwku, opłaty za nakrycie stołu. Koniecznie sprawdźcie bieżące restrykcje przed swoim wyjazdem!
Gdzie się zatrzymać?
W Napoli zatrzymaliśmy się w apartamencie z 3 sypialniami i salonem połączonym z aneksem kuchennym. Cena wyniosła 521 zł (111€) za 3 osoby na 2 noce, czyli około 86 zł za osobę za noc. Widzieliśmy sporo apartamentów w podobnych cenach, jednak zdecydowanie łatwiej było znaleźć dobrą ofertę dla więcej niż dwóch osób. Teraz pamiętajcie o zniżce -90 zł na Airbnb!
Mieszkaliśmy na skraju dzielnicy Chiaia, tuż przy Quartieri Spagnoli. To właśnie ta hiszpańska dzielnica była najbardziej polecaną przez innych podróżników, kiedy robiliśmy research przed wyjazdem. Najbardziej odradzana była okolica Dworca Garibaldi, uważana za niebezpieczną - dużo kieszonkowych złodziejaszków, bezdomnych. Z Quartieri Spagnoli łatwo przejdziecie spacerem do wszystkich najważniejszych punktów, można skorzystać też z metra lub autobusów, jednak my nie próbowaliśmy.
W Neapolu przywitała nas deszczowa pogoda, ale nie zraziło nas to do pokonania wielu kilometrów pieszo i spróbowania mnóstwa jedzenia. Nasz plan to głównie próbowanie jedzenia, przeplatane z odwiedzeniem najbardziej istotnych zabytków i miejsc, przeplatane znowu z jedzeniem. Prawdopodobnie realizując ten plan będziecie musieli uważać, żeby wasze żołądki nie eksplodowały z przejedzenia lub zrezygnować z kilku kulinarnych pozycji na naszej liście! To jedziemy!
DZIEŃ 1:
Przyjechaliśmy do apartamentu dopiero o godzinie 22, więc późnym wieczorem wyszliśmy tylko trochę porozglądać się i coś przekąsić. Tego dnia drużyna piłkarska SSC Napoli grała z Interem Milan, więc myśleliśmy, że załapiemy się na spotkanie w jakimś pubie z kibicami Napoli, ale nie udało nam się. Naszym planem było więc odnalezienie muralu Maradony w Quartieri Spagnoli. Obok niego znajdują się puby, ale były kompletnie puste.
Potem mieliśmy dwie opcje: zjedzenie pizza frita w Pizza Frita da Fernanda lub restauracji Tratoria da Nenella - ta restauracja otwarta jest w godzinach 12:00-15:00 i 19:00-23:00, mają lunch menu w super cenie i danie, którego warto spróbować - pasta e patate, czyli makaron z ziemniakami. Jednak żaden plan nie może być idealny, byliśmy tak zmęczeni i przemoknięci, że weszliśmy do pierwszej z brzegu restauracji - wyglądała bardzo lokalnie i na szczęście była w porządku. Potem wróciliśmy prosto do hotelu i poszliśmy spać.
DZIEŃ 2:
Ten dzień był naszym jedynym pełnym dniem w Napoli, więc chcieliśmy go maksymalnie wykorzystać. Wstaliśmy rano i po wyjściu z mieszkania poszliśmy bezpośrednio do pasticceria kupić śniadanie, po czym kierowaliśmy się w stronę Centro Storico, czyli starego historycznego centrum. Naszym pierwszym przystankiem był Castel Capuano, ale nie jest to zdecydowanie naszym zdaniem must see. Potem poszliśmy prosto do Sfoggiatelle rice e frolle baba pasiera attanasio, żeby spróbować ich słodkości. Koniecznie zamówcie ricca corcante (chrupiące) albo frolla morbida (miękkie), tzn. ciasto wypełnione serem ricotta i owocami kandyzowanymi. Kolejnym miejscem była słynna pizzeria L”antica Pizzeria da Michele, gdzie zjecie wyśmienitą pizze z gwiazdką Michelin za zaledwie 5€. Następnie udaliśmy się do Katedry Neapolitańskiej, którą zwiedziliśmy w środku (wejście jest darmowe). Dalej, jeśli nadal macie miejsce w swoich żołądkach, możecie odwiedzićInsolito La Pizzeria Gourmet, czyli pizzerię, ale w bardziej lokalnym wydaniu. Po Katedrze przeszliśmy przez Centro Storico i Via dei Tribunali, jedną z najsłynniejszych ulic Napoli. Kierując się w stronę Bazyliki di San Paolo Maggiore, po drodze minęliśmy kolejną pizzerię wartą uwagi - Pizzeria di Matteo, koniecznie zapiszcie sobie ten adres! Po Bazylice możecie odwiedzić jeszcze jedną restaurację - Gino e Toto Sorbillo, tam najlepiej jest zamówić pizzę na wynos i czekać na zewnątrz, aż pan zawoła was przez mikrofon. My jednak odpuściliśmy te dwie pizzerie, na rzecz makaronu, w restauracji Tandem Ragu. Słyszeliśmy, że najbardziej polecane są malnanzana alla parmigiana, pasta al ragu (z mięsem) i pasta alla genovese, więc zdecydowaliśmy się na te opcje. Przed tym jednak przeszliśmy się przez ulicę Spaccanapoli i kupiliśmy pamiątki dla rodziny i znajomych. Dalej mieliśmy dwa warianty w naszym planie, zależnie od tego, czy chcemy odwiedzić Muzeum Archeologiczne, czy też nie. My jednak byliśmy tak zmęczeni, że pozwoliliśmy sobie jeszcze chwilę pobłądzić po uliczkach Neapolu i wracaliśmy do hotelu. Dla Was oczywiście podamy oba warianty, w razie gdybyście zdecydowali się zwiedzać dalej. Niezależnie, czy chcecie iść do Muzeum Archeologicznego czy też nie, na waszej drodze będą teraz 3 warte uwagi przystanki: Palazzo Venezia (ukryty pałac), Santa Chiara (płatne wejście) i Kościół del Gesu Nuovo (my minęliśmy go w drodze do domu i warto spojrzeć na niego z zewnątrz, tzw. czarny kościół, zupełnie inny od tych, które widzieliśmy dotychczas). Dalej, jeśli chcecie odwiedzić muzeum, koniecznie zjedzcie street food w Friggitoria Verace Napoli, czyli smażone ryby i owoce morza. Później przejdźcie do Piaza Bellini, aż dotrzecie do Muzeum Archeologicznego (płatny wstęp). Po wizycie w muzeum koniecznie zajdźcie na pizzę do restauracji Sarita. Jeśli nie zainteresuje was wizyta w muzeum, dajemy wam do wyboru (jeśli jeszcze nie umarliście z przejedzenia) trzy świetne restauracje: Pescheria Azzurra (sklep z owocami morza połączony z barem), Anonymous Trattoria Gourmet (pasta) lub Trattoria de Nenella (wspomniana wcześniej). Po tym wyjeździe przytyłam dwa kilogramy, więc bądźcie ostrożni!
Wszystkie wymienione adresy znajdziecie zaznaczone na mojej mapce wraz z opisami:
Created by @siemaizkatravels
➡️siemaizkatravels.tumblr.com
DZIEŃ 3:
Dzień zaczęliśmy od wizyty w Pasticceria Poppella i spróbowania ich sławnego przysmaku nuvoletta, czyli mięciutkich kulek wypełnionych kremem z sera ricotta. Następnie przeszliśmy przez Galerię Umberto I, czyli centrum handlowe rodem z Mediolanu. Później odwiedziliśmy Castel Nuovo i San Carlo Theatre, czyli najstarszy i największy teatr we Włoszech. Kolejny na naszej liście był Royal Palace, czyli Pałac Królewski, a ponim restauracja Ntretella, do której jednak nie dotarliśmy. Zjedliśmy w przypadkowej restauracji - niestety nie możemy jej polecić. Niezaspokojeni naszym lunchem, spróbowaliśmy mini baba w Gran Caffe Gambrinus, czyli najstarszej cukierni/piekarni w Neapolu! Tuż obok kawiarni znajduje się Piazza del plebiscito, czyli plac z ogromną przestrzenią, na którym gromadzi się nie tylko mnóstwo turystów, ale także lokalesów. Dosłownie przy samym placu, mamy szansę zobaczyć kopię rzymskiego Panteonu -Bazylikę Reale Pontificia San Francesco da Paola, która robi niezwykłe wrażenie. Ostatnim naszym zaplanowanym przystankiem przed powrotem na lotnisko jest Castel dell'Ovo, czyli tzw. Zamek jajeczny. My jednak mieliśmy jeszcze czas przejść się promenadą wzdłuż morza, dopóki nie odpadły nam nogi. Stamtąd zamówiliśmy taksówkę na lotnisko i pożegnaliśmy się z Neapolem.
W naszym planie pominęliśmy dwa fajne punkty, które warto zobaczyć: stacja metra Toledo, która jest przepięknie zaprojektowana oraz Zamek Sant'Elmo - ponoć najlepiej wziąć ze sobą włoskie wino i wjechać funicularem na sam zachód słońca - wspaniałe widoku na całe miasto i wulkan Wezuwiusz gwarantowane.
Adresy do wszystkich miejsc, o których pisałam i inne polecane atrakcje, restauracje czy puby znajdziecie na mojej mapce z neapolskimi rekomendacjami:
Created by @siemaizkatravels
➡️siemaizkatravels.tumblr.com
Oprócz tego, garść istotnych informacji dla tych, dla których wycieczka do Neapolu może okazać się pierwszą wizytą we Włoszech:
- we Włoszech nie ma takiej kawy jak latte, musicie zamówić cappuccino; zamawiając latte prawdopodobnie dostaniecie espresso ze szklanką mleka obok
- zamawiając np. kawę, macie dwie opcje: in piedi, czyli na stojąco lub seduti, na siedząco; ta druga zazwyczaj jest droższa, mimo że prawdopodobnie kawę do stolika musicie przynieść sobie sami
- we Włoszech obowiązuje dodatkowa opłata za nakrycie stołu, o któej wspomniałam wyżej i jest doliczana do rachunku, tzw. coperto doliczone będzie za każdą osobę siedzącą, która coś zamawia w danej restauracji
Weekend w Bieszczadach - Bieszczady to góry niezwykle wdzięczne i przyjazne turystom. Choć wciąż dzikie, zachęcają niespotykanymi w innych częściach Polski krajobrazami, charakterystyczną fauną i florą, naturalnymi, pierwotnymi lasami i umiarkowanym, ciepłym klimatem.
Szukasz noclegu? Zajrzyj na stronę rezerwacji noclegów w Bieszczadach, wybierz najwygodniejszą opcję i ruszaj w drogę!