Czasami od siebie sami odwracamy się plecami.
Jan Izydor Sztaudynger

seen from Colombia

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Romania
seen from Algeria

seen from United States
seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from China

seen from Guatemala
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
Czasami od siebie sami odwracamy się plecami.
Jan Izydor Sztaudynger
Najpierw rozplatała nerwy które zaczęły płynąć pod jej skórą luźno i miękko jak tasiemki Potem wyłączyła jego głos zapach akacji blask powietrza ciszę Patrzysz prosto w słońce powiedział Oślepniesz Milczała Zamknął jej powieki palcami jak się zamyka zepsutym lalkom albo umarłym
Małgorzata Hillar
Marcin Świetlicki - Pierwszy dzień wieczności
Nie było mnie i teraz też nie jestem w stanie stwierdzić wyraźnie, że wyraźnie jestem. Ten samobójczy tydzień oto owocuje. Ty zaprzyj jaźni się ze mną. Nie było mnie i martwa powłoka zasiadła za stołem, wodę sobie puściła do kąpieli. Trzeba wymienić szyfry, już zbyt wiele razy klucz wymieniałem. Zaprzyj jaźni się. Wyspa się nie nazywa, nie ma flory, fauny, słodkiej i gorzkiej wody, żadnych właściwości, żadnej własności. W środek wbiłem patyk, tu centrum, tam obrzeża, wschodzę i zachodzę, żywię i bronię, może jest wzburzone, wzmożona czujność, nocą, dniem, nigdy już i dotąd dotąd.