Umyj sie
nie

seen from Canada

seen from India

seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Yemen

seen from Singapore
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Malaysia
seen from Netherlands

seen from Russia

seen from Germany
seen from Russia

seen from Singapore
seen from United States
seen from China

seen from United Kingdom
Umyj sie
nie
Render w toku - idzie nowe video. #render #video #youtube #pogadane #polskirap #instagramerzy #rapinstagramerzy
Ja pierdole, dziwna sytuacja .. 🔫 Nie wiem od czego zacząć.. Od pewnego czasu, czuje, ze mam jakoś tak poukładane w głowie, wiem czego chce i jestem pewna siebie, ale uważam na ludzi, nie mowie juz tak dużo jak kiedyś, bo wiem, ze i tak nikogo nie interesuje to co się u mnie dzieje, jestem uśmiechnięta i z usmiechem biore wszystko na klate, nie szukam milosci na sile, bo tak nigdy odpowiedniej nie znajdę, zyje sobie sama dla siebie, ale wciąż staram się dawać ludziom radość, jakoś motywowac, być przykładem cholernie niepoprawnej optymistki w tym dziwnym, często niezrozumiałym dzisiejszym świecie, przez co czesto obrywam, ale są sytuacje, które wyprowadzają mnie z równowagi .. No np. wczoraj W. Wracamy sobie z K., gdzie dowiedzialam się ile nauki i trudu przede mna do spelnienia marzeń, to był ciężki, ale pozytywny dzień i niepotrzebowalam jeszcze zdenerwowania.. akurat z nim pisalam.. przez ostatnie parę dni serio było fajnie, spoko, spoko lozna rozmowa (chyba po prostu odpuscilam, wiedząc o sytuacji z Dz.), on sobie cos tam porapowal, trochę posmiane było, a tu wczoraj znów jakieś załamanie .. Wiec, jako ze, tak jak mowilam wcześniej, mimo, ze tak cholernie zmieniło się moje podejście do wszystkiego, wciąż jestem 'positive person', byłam wyczerpana, ale chciałam dodać otuchy, więc zaproponowałam rapowanie na poprawę humoru.. No ale nie odpisywal, stwierdzilam, ze w takim przypadku nie będę mila na sile skoro i tak nie powie mi o co chodzi, a ja sie tylko zesmuce, wiec napisalam, ze jak juz mu wróci wena to może się nia podzielić .. W odpowiedzi dostalam 'Nie pierdol' co odebralam jako niechęć do dalszej rozmowy z jego strony, wiec ja rowniez sie zniechecilam i przy okazji zrobiło mi się przykro, a później jakby nigdy nic zapytał o czym ma zarapowac .. No kurwa.. Albo jedno, albo drugie, albo mam nie pierdolic, albo normalnie rozmawiamy.. Skoro go denerwuje to niech to napisze, a ja przestane 'pierdolic' .. Zawsze staram się byc mila, nawet jeśli cos mi nie odpowiada, albo na cos nie mam ochoty to czesto nie potrafię powiedziec nie .. Nie chce być zimna suka... I to jest najgorsze, bo właśnie, tak jak w powyższej sytuacji, obrywam po dupie .. Kurwa serio mam napisane na czole, rob co chcesz, wyżyj się? Lubie W. serio rozumiemy się bez slow, ale skoro ja jestem w stanie wykrzesac z siebie mile słowa, po ciężkim dniu i przy chwilowej zalamce (tak mi tez się zdarzają), to może i on dalby rade .. Nawet nie musi być super mily, wystarczy jak po prostu da z siebie trochę ciepła .. Ewentualnie po prostu nie będzie pisał takich rzeczy, mógł to ująć inaczej .. 'Daj spokój', 'Nie chce o tym rozmawiac' czy 'Nie chce mi się z Tb rozmawiac' byłby lepsze, przynajmniej wiedzialabym o co chodzi .. A tak to jest kurcze dziwnie .. A ja wciąż będę uśmiechnięta O., mam nadzieję, ze usmiech, który staram się dac, kiedyś do mnie wróci 😊
@vaibmag z wizytancją w Poznaniu. #vaib #vaibmag #rap #orapie #pogadane #szczecinianiewpoznaniu #magazynvaib (w: Klubokawiarnia Meskalina)
Dopiero pisałam, że damy rade.. I to chyba we wtorek, albo w środę, już nie pamiętam.. Nie ważne.. W czwartek się rozstalismy, ja zerwalam. No ale jak ktoś nie chce się spotkac, mimo, tylu próśb, a jak już wyblagam spotkanie, to przychodzi z malinka.. I jeszcze nie wie kto mu ją zrobił, bo nic nie pamięta.. Tak go pozamiatalo.. Otwarcie powiedział, że się troszkę wciągnął i mu się to podoba, wiec nie chce kończyć.. No jak woli.. To już jego życie.. Teraz, znów, Marlenka mu pomoże.. na pewno ;) albo się zgadzają w tym temacie i sobie razem posiedza.. Życzę im szczęścia :) A jemu chyba od początku o nią chodziło, tylko nie powiedział.. Chociaż jeszcze w sobotę było baardzo dobrze, został na noc, mówił rzeczy, które nie mówiły nic o tym, że coś jest nie tak.. No ale trudno.. Dobrze, że to się skończyło tak szybko, bo jakby trwało dłużej, to cierpialabym bardziej.. A W. ostrzegał.. Ale ja oczywiście, mądra O. musze wszystko przeżyć sama.. A później cierpię.. No bywa.. Takie życie ;) I on jeszcze mi powiedział, że przecież mi i tam na nim nie zależalo.. I, że to było za szybko.. No Kurwa.. Przecież ja nie naciskalam.. Mimo wszystko, płakałam tylko w czwartek po spotkaniu.. Może on miał troszkę racji? Haha no trudno, fajnie było, ale chyba trochę mi ułożyło, bo to było jednak męczące.. To nie było to :D Ale, jak to ujął S., on musiał mieć coś w sobie, skoro z nim byłam, podejrzewam, że jednak po prostu był pierwszym, który sam z siebie coś chcial:) Przynajmniej wiem, że choć przez chwile byłam dla kogoś wazna i piękna :D No więc wraca stara O. I to jeszcze silniejsza 💪 Kto da rade jak nie ja?! No kuuurwa, jakbym siebie nie znała, ja zawsze dam radę! ❤👌💪
Wakacje się skończyły, a My od prawie 3 tyg. jesteśmy razem... Tyle lat czekania, tyle modlitw, tyle łez... Nareszcie przestalam szukać, stwierdziłam, że nic na siłę nie znajdę... Pojechałam na siatkówkę, poznałam Go.. I pamiętam jak jadąc za nim na rowerze pomyślałam, że może akurat fajnie by było :D No i się zaczęło.. Tak jak mówiłam.. W pierwszy dzień szkoły pocałował mnie pierwszy raz przy kolegach... Od 3 jesteśmy razem.. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo.. W. nawet ostrzegał, że będę płakać.. No ale jest fajnie, mimo, że czasami jest dziwnie.. Np.. Raz :* pisze przy każdym smsie, a raz wcale.. Ja wiem, że to może nie być odpowiedni przykład, ale od razu widać, że jest albo zły, albo coś jest nie tak.. A jak zapytam to oczywiście wszystko jest pięknie.. No i o chuj chodzi.. Ja chcę pomoc, ale nie wiem nawet jak, bo nie chce powiedzieć o co chodzi.. A chyba ja powinnam wiedzieć.. Jeszcze teraz te treningi.. I koledzy.. No nie wiem.. Chyba z czegoś będzie musiał zrezygnować, a ja tutaj jestem na straconej pozycji.. Jestem tego świadoma.. Ale chyba już troszkę się przywiazalam.. Zobaczymy.. Narazie ja zrobiłam juz wszystko, co zrobić mogłam.. Ja dam rade, wierzę, że My damy rade 💪❤
Może to przeze mnie, bo długo nie pozwalałam na pewne rzeczy.. Może przeszkadzało mu to, że mi przeszkadza jego dziewczyna (fuck logic).. Która niby jest już była dziewczyna, w co nie wierzę.. Zjawił się nagle.. Przyjechał raz, drugi.. I się zaczęło.. Całowanie po szyi.. Jakby wiedzial, że to mój czuły punkt.. Ja na początku się opieralam, bo w głowie cały czas miałam 'Marlena'.. Jego dziewczyna... On cały czas mówił, że nie są już razem.. W co ja wciąż nie wierzę, bo zdj na fb, czy ig wciąż mówią same za siebie... Jak byliśmy sami to słodko, słodko, buzi, buzi, a przy kolegach.. Nic.. Nawet mnie nie przytulił.. Może bal się, że Marlena go zobaczy! I chyba nic się już nie dowiem do soboty, mimo,ze jest wtorek, bo on chyba nie ma już ochoty przyjeżdżać do mnie.. A w sobotę jest ognisko, na które zostałam zaproszona.. A na 'liscie' zaproszonych nie widziałam jej.. Będzie on i będą jego koledzy.. I oczywiście będzie alko.. Ugh.. Powiem tylko tyle, ze jeżeli ja mam być zakładem (temu oczywiście zaprzecza), wakacyjna przygoda (wakacje się już kończą, ale to wciąż są wakacje), skokiem w bok, czy odreagowaniem to ja wolę chyba być wciąż sama ;) Chociaż.. Skoro on się będzie bawił, to ja też mogę :D Zero angażowania się, ja mogę się całować, przytulać, bawić z kim chce, nie jestem wobec nikogo zobowiązana, a on.. On niby tez jest sam, ale ja po prostu czuje, ze coś tu nie gra, coś tu jeszcze zostało niepowiedziane.. I to on będzie się później tłumaczył Marlenie, a nie ja :D Bo przecież wakacje się jeszcze nie skończyły.. ❤💪😂👌