O Botânico como nunca o vimos ✨✨✨ 🔸 #MagicalGarden #Porto #Portobynight (em Jardim Botânico do Porto. Museu História Natural e da Ciência UP) https://www.instagram.com/p/CV89TV1NMvE/?utm_medium=tumblr
seen from Saudi Arabia

seen from Australia
seen from China
seen from Türkiye
seen from China

seen from Brazil
seen from India
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from United States

seen from Canada
seen from Germany
seen from United States
seen from Germany
seen from Greece

seen from Indonesia
seen from China
seen from United States
seen from United States
O Botânico como nunca o vimos ✨✨✨ 🔸 #MagicalGarden #Porto #Portobynight (em Jardim Botânico do Porto. Museu História Natural e da Ciência UP) https://www.instagram.com/p/CV89TV1NMvE/?utm_medium=tumblr
#portobynight (presso Porto di Numana) https://www.instagram.com/p/B0EmR5IIDRU/?igshid=i29movannd1l
Night walk in Porto, missing it! 😊 #malana #malanaontheroad #portobynight #Porto #sbontour #sbartists #seasonbookingsartist #seasonbookings #progressivestyle #technoproducers #techno #inlove #portugal #nightwalkes (em Porto, Portugal)
Porto by night 😄 #malana #malanaontheroad #sbontour #sbartists #porto #portobynight #portugal #travelling #freakishdjlife #freedom (em Porto, Portugal)
Av. Aliados in Porto, Portugal
Celebrating sao joao!!! #saojoao #festival #party #drinks #selfie #carnival #holiday #summernights #woo #world #besties #bestnight #portobynight #porto #portugal (at Trinkas Petisqueira Lounge)
PORTO <3
Drugi weekend w Porto
Weekend zaczęłyśmy już w piątek popołudniu. Po wyjściu z kliniki, przemaszerowałyśmy ponad połowę miasta do polecanej przez tripadvisor restauracji wegetariańskiej. Niestety, okazało się, iż urządzili sobie ferie i do 19 sierpnia mają zamknięte. W związku z tym, szybciutko prędziutko popędziłyśmy na najbliższą stację metra i udałyśmy się do Matosinhos (na plażę nad Ocean). Tam postanowiłyśmy zjeść obiad w znanej nam pizzeri, która również okazała się zamkniętą, gdyż Portugalczycy mają przerwę od 15 do 19. Pozostała nam pizza “take away”. Cały czas pod górę! Na szczęście pogoda nam sprzyjała i nie padało :-D
Wieczorem zaliczyłyśmy już tradycyjnie spacerowy wypad na miasto i kolację nad rzeką :-)
W sobotę pojechałyśmy do Viana do Castelo, które położone jest na północy Portugalii bardzo blisko granicy z Hiszpanią (oznaczone na zdjęciu czerwonym znacznikiem).
Miasto położone jest u ujścia Limy do Atlantyku. Samo centrum jest niewielkie, znajduje się dość blisko portu. Z pobliskiego wzniesienia, na którym wybudowano kościół przypominający bazylikę Sacre Coeur w Paryżu rozpościera się przepiękny widok na okolicę. W trakcie naszej wizyty, odbywały się przygotowania do największej uroczystości religijnej w regionie - festy na cześć Matki Boskiej Bolesnej, która odbywa się w drugiej połowie sierpnia.
Cytryny!
Obiad zjadłyśmy w Cafe Sport Restaurante w towarzystwie doskonale ubranych Portugalczyków, licznych koszulek piłkarskich i innych gadżetów podpisanych znanymi nazwiskami ze świata sportu.
Wieczorem po powrocie do Porto, chciałyśmy pójść do jednego z parku na koncert jazzowy, który w wakacje przybiera postać cyklicznych spotkań muzycznych, ale niestety nie udało nam się to ze względu na deszcz. W związku z tym zaliczyłyśmy tylko nocny spacer nad rzekę i z powrotem. W ramach treningu :-)
Niedziela również minęła nam pod znakiem podróżowania. Tym razem wyruszyłyśmy pociągiem w przeciwnym kierunku, na południe do miasteczka Aveiro. W przewodniku porównane zostalo do Wenecji, Amsterdamu czy Bydgoszczy :-D Położone jest pomiędzy rozlewiskami rzeki Vouga, a pas mokradeł i kanałów ciągnie się równolegle do wybrzeża na długości kilkudziesięciu kilometrów.
Niestety, pomimo szczerych chęci polubienia kuchni portugalskiej, stwierdzam z przykrością, iż jedzenie w tutejszych restauracjach, niezależnie od ceny oferowanych dań, nie sprawia mi takiej przyjemności, jak liczyłam przed wyjazdem :-(