Ten stan kiedy nie wiesz czy jest dobrze czy źle ,masz miliony myśli na raz tyle głupich pomysłów lub niechęć do życia do samej siebie odpychasz każdego jesteś bezsilna i bezradna ledwo dajesz radę smutasz płaczesz krzyczysz lub udajesz ze wszystko jest okej a tak naprawdę myśli w twojej głowie cię przerastają chcesz to wszystko skączyć bo uważasz że tak będzie lepiej bo i tak nikt za tobą nie zatęskni bo nikt cię nie lubi nie kocha nie chce i nie potrzebuje chcesz odpuścisz i skoczyć z mostu lub podciąć sobie żyły . Siedzisz miesiąc dwa mając depresje której nie widać na wierzchu trzymasz to wszystko w sobie chcesz tyle rzeczy zrobić ale jesteś słaba i nie dajesz rady z niczym poddajesz się odpuszczasz i siedzisz cicho powoli zanikając ... Najgorsze uczucie ,które właśnie mi towarzyszy ...eh
-me












