seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Russia
seen from United States

seen from Russia

seen from United States

seen from Brazil
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from Lithuania

seen from Singapore
seen from United States

seen from United States
seen from Singapore

seen from Lithuania

seen from Lithuania

seen from United States
Dziwnie jest umierać w środku a nie móc umrzeć na zewnątrz.
Pamiętam jak miałam 12 lat, siadałam na ławce, patrzyłam na dachy bloków i zastanawiałam się, gdzie bym spadła, gdybym skoczyła... Już wtedy czułam się tak źle.
Kiedy chce mi się mówić... nie ma nikogo. Pustka. Kiedy robi się źle... nagle wszyscy przychodzą. Ale nie dla mnie. Dla siebie. Zwalamy na siebie nawzajem. Tylko ja nie mam już na to siły. Ta pustka w środku jest ogromna. Nie do wypełnienia. Kiedyś było inaczej. Kiedyś ktoś zatrzymywał się na chwilę. Kiedyś inni doceniali te małe momenty. Ciszę ... czy spojrzenie bez słów. Zwykłe bycie. Ale to było dawno. Tak dawno że prawie nieprawdziwe. A teraz? Teraz czuję że walczę sam. Z każdym dniem. Z każdą myślą. Z każdym westchnieniem. I nawet nie próbuję już mówić. Nie chcę zrzucać na nikogo swoich myśli. Nie chcę robić komuś spamu. Nie chcę żeby ktoś przewijał moje słowa z westchnieniem i kliknął "ignoruj". Bo każda prośba o wysłuchanie... i tak nigdy nie jest wysłuchana. Nawet jeśli ktoś odpowie. Nawet jeśli pokiwa głową. To nie słucha. Nie naprawdę. Więc po co? Po co się męczyć. Po co otwierać usta. Po co w ogóle jeszcze coś czuć. Nie warto. Nic nie jest warte. Nawet te słowa które teraz piszę... też są niewarte. Ale chociaż nikt ich nie przewinie. Chociaż nikt nie musi udawać że słucha. Bo tu jest tylko pustka. I ja. I ta cisza która krzyczy.
Palę i myślę jak się stałam nikim
najbardziej random fakt zapalenie przelyku tak mi ulatwia rzyganie i swear kocham to kiedys sie meczylam ale wiecie praktyka czyni mistrza czy cus. Tata kupil dzis pizze i jakies skyry to jutro mi sie przyda .bylam dzis w kaucjomacie i jak poszlam wymienic na gotówke to tam byly tak zajebiste rzeczy w tej biedronce musze sie wybrac jutro ale boze ile ja wydam.Przeczyszczajce mi sie konczą znowu 💔💔dzis znalazlam jeszcze u mojej siostry 1 paczke bo ona ma problemy z wysraniem sie od zawsze wsm wiec supi. Bedzie zla jak wroci ale jej problem
,,Tak bardzo skupiłam się na tobie,
Że w tym wszystkim zapomniałam skupić się na sobie.”
-K.