Podczas meczu Polek z Portugalkami zaprezentowano nowy znak graficzny i nazwę ligi koszykarek. PZKosz wymyślił sobie, że ekstraklasa koszykarek będzie nazywała się BASKET LIGA KOBIET, a graficznie będzie reprezentowana fioletowo-biało-szarym znakiem, który wygląda jak darmowy obiekt z ubogiego oprogramowania. To wszystko nie wygląda i nie brzmi ani atrakcyjnie ani intrygująco. Jest bezkrytycznym naśladownictwem błędu popełnionego w koszykówce kilka lat temu (gdy po raz pierwszy użyto słowa BASKET zamiast KOSZYKÓWKA).
[bezpłciowy znak graficzny, który bardziej pasuje do Bielskiej Ligi Koszykówki niż do Ekstraklasy Koszykarek - całkowity brak elementów kobiecych]
Gdy słyszę te wszystkie Torrell Basket, Tauron Basket, Dominet Basket, czy wreszcie Basket Liga Kobiet albo Mini Basket Liga to odczuwam zniesmaczenie a wręcz obrzydzenie anglicyzmami stosowanymi w PZKoszu. Ślepe wrzucanie do nazw słowa „basket” niczemu nie służy. Nie podnosi prestiżu ligi, nie brzmi lepiej niż koszykówka. Wizerunkowo jest słabe, a do tego jest zwyczajnie głupie. Tendencja sprzed lat jest bezmyślnie naśladowana przez kolejne władze... Polski Związek psuje polski język....Jeszcze chwila i związek zmieni nazwę na POLSKI BASKET ZWIĄZEK (ewentualnie POLSKI ZWIĄZEK BASKETOWY).
Idąc śladem naszych południowych sąsiadów mogli przynajmniej ligę nazwać albo Basketbolową Ligą Kobiet, albo Koszykową Ligą Żeńską. Wyszłoby na to samo, a byłoby przynajmniej zabawniejsze.
Ciekawe jakie są opinie koszykarek na temat zastosowanej nazwy i zaprezentowanego oznaczenia graficznego. Czy Wam się to podoba?