Blue is not feeling well
050318
Spoglądam na niego nieśmiało, chowając się za rogiem. Chyba nie powinienem przeszkadzać, skoro ma na sobie taki elegancki płaszcz i najwyraźniej czeka na kogoś przy wyjściu, ale jest jedyną osobą, którą udało mi się spotkać, od kiedy wyszedłem z pokoju. Uchida-san zawsze nam powtarzał, że jeśli czujemy się źle, powinniśmy jak najszybciej powiedzieć jemu albo komuś innemu, kto akurat jest pod ręką. Problem w tym, że nie znam tego pana, więc raczej nie jest jednym z naszych opiekunów. Jest o wiele starszy, niż Uchida-san czy Ito-san, czy ktokolwiek inny, kto się nami opiekował. Jego włosy są nawet siwe w niektórych miejscach.
– Co się dzieje? – słyszę za sobą głos tak nagle, że aż drgam, a moje niewielkie uszy pokładają się po rozkuzdranych włosach. – Dlaczego tak się tutaj czaisz, Blue?
Duża, ciepła dłoń Ito ląduje na mojej głowie, głaszcze mnie powoli, więc przymykam oczy i staję bliżej, od razu czując się bezpieczny. On również ma na sobie płaszcz, więc pewnie zamierzał wyjść.
– Nie czuję się dobrze – odpowiadam cicho, zaciskając palce na długiej, białej koszulce ze słonikiem. – Chciałem kogoś znaleźć…
Na jego twarz wstępuje zmartwienie. Kulę się nieco. Nie chcę im sprawiać problemów, zwłaszcza, kiedy widzę, że już szykują się do wyjścia. Uchida-san pewnie też już sobie poszedł, bo jest bardzo późno. Kiedy wstawałem z łóżka, zapomniałem sprawdzić, która jest godzina, ale światła na korytarzu były zgaszone, a wiem, że gasną automatycznie po północy.
– A co się dzieje? – pyta mnie spokojnym głosem, dotykając jednego z moich policzków.
Ma chłodną rękę, dlatego od razu do niej przylegam, bo mam bardzo rozgrzaną buzię. Słyszę też za sobą kroki tamtego mężczyzny, który najwyraźniej musiał zauważyć, że Ito-san zamiast do niego pójść, rozmawia ze mną i marnuje czas.
– Po prostu źle się czuję… – mrukam cichutko, nagle zawstydzony, że teraz obaj słuchają.
– Coś się stało? – pyta, spoglądając najpierw na mnie, a potem na Ito.
– Nie, nie. Blue źle się czuje. Może pan wracać do domu i na mnie nie czekać. Zajmę się nim.








