Jeszcze może jestem w stanie zrozumieć, że Krzysiek boi się o to co z nim będzie I w tym odcinku działa pod wpływem emocji ale nic go nie może usprawiedliwić z tego, że nie odwiedził Beaty ani razu, kiedy leżała w śpiączce. I racja, tacy przyjaciele jak Władek i Darek to skarb. Chociaż aż mi szkoda Darka, ma takie dobre serce, że całą tą sytuację tak mocno przeżywa, a co dopiero jak będzie musiał 'oddać' Grzesia.
Dokładnie.
W sumie nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć jak poradzą sobie ze ‘stratą’ Grzesia, szczególnie Darek. Chociaż pewnie trochę to potrwa, zanim Beata będzie w stanie sama się nim zająć i pewnie chłopacy będą jej w tym pomagać.











