MOAburger - czyli nowa gwiazda fastfood na krakowskim rynku odkryta przeze mnie:)
Jako zagorzały fan szybkiego jedzenia podczas wielu podróży poszukuje ciekawych małych lokali z dobrym jedzeniem. Przez wielokrotne rozmowy ze znajomymi wiedziałem że w Warszawie powstało kilka lokali typowo z Burgerami. Ja uwielbiam burgery a Mc Donald's mi sie przejadł a odkąd zrobiłem test kanapek fast fooda na moim blogu i spojrzałem do środka.
Tak naprawdę brakowało mi czegoś na rynku gastronomicznym w mojej okolicy gdzie mógłbym zjeść bułkę z mięchem :):)
Na ul. Mikołajskiej 3 jest mały lokalik gdzie podają coś, cos nadzwyczajnego. Lokalik jest niewielki ale podają tam najlepszą bułę z mieloną wołowiną ;)
Za nieco ponad 40 zł dostajemy prawie kilogram jedzenia chodzi mi tu o ziemniaczki opiekane w mieszance ziołowej autorstwa MOABurger i burgera Mammoth-a. Sam burger wygląda tak apetycznie, że mam ochotę monitor pogryźć pisząc te kilka zdań. Świeże składniki i dobrej jakości wołowina przekładają sie na genialny smak i rozkosz na podniebieniu. Mnie osobiście nie udało się pochłonąć całego burgera choć bardzo sie starałem no jak kanapka waży ponad pół kilo to nie ma sie co dziwić, a myślałem że tylko Whooperowi nie daje rady z trzema kotletami. Jakże myliłem się MOA mnie pokonał.
Mięso dobrze wysmażone. Dodatki dobrze dobrane choć nie przepadam za burakiem :) ale pasował idealnie.
Jedno co mnie bardzo zirytowało to że za dużo sosów i tłuszczu niestety wylewało sie to mi na ręce ponieważ papier przemókł, w który był zapakowany.
Duży plus za ziemniaczki robione a nie kupne jak większość robi, kupuje zamrożona papkę ziemniaczaną w kształcie ćwiartki ziemniaka.
Wystrój lokalu bardzo ciekawy, szczególnie podobają mi się lampy które wiszą nad klientami bez żadnych kloszy czy innych ozdób same żarówki na kablach.
Obsługa przemiła i sympatyczna, wybiorę się jeszcze raz tym razem na coś mniejszego :) Zdjęcia mogą służyć za recenzję polecam.
Więcej pewnie będzie w update-cie po kolejnej wizycie









