cannibalism as a metaphor for im hungryyyyyy

seen from India

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from Japan
seen from Australia
seen from United Kingdom
seen from China

seen from Australia

seen from India

seen from United States
seen from Australia
seen from United States

seen from India

seen from United States
seen from Netherlands

seen from Australia
seen from Russia
cannibalism as a metaphor for im hungryyyyyy
MOAburger - czyli nowa gwiazda fastfood na krakowskim rynku odkryta przeze mnie:)
Jako zagorzały fan szybkiego jedzenia podczas wielu podróży poszukuje ciekawych małych lokali z dobrym jedzeniem. Przez wielokrotne rozmowy ze znajomymi wiedziałem że w Warszawie powstało kilka lokali typowo z Burgerami. Ja uwielbiam burgery a Mc Donald's mi sie przejadł a odkąd zrobiłem test kanapek fast fooda na moim blogu i spojrzałem do środka.
Tak naprawdę brakowało mi czegoś na rynku gastronomicznym w mojej okolicy gdzie mógłbym zjeść bułkę z mięchem :):)
Na ul. Mikołajskiej 3 jest mały lokalik gdzie podają coś, cos nadzwyczajnego. Lokalik jest niewielki ale podają tam najlepszą bułę z mieloną wołowiną ;)
Za nieco ponad 40 zł dostajemy prawie kilogram jedzenia chodzi mi tu o ziemniaczki opiekane w mieszance ziołowej autorstwa MOABurger i burgera Mammoth-a. Sam burger wygląda tak apetycznie, że mam ochotę monitor pogryźć pisząc te kilka zdań. Świeże składniki i dobrej jakości wołowina przekładają sie na genialny smak i rozkosz na podniebieniu. Mnie osobiście nie udało się pochłonąć całego burgera choć bardzo sie starałem no jak kanapka waży ponad pół kilo to nie ma sie co dziwić, a myślałem że tylko Whooperowi nie daje rady z trzema kotletami. Jakże myliłem się MOA mnie pokonał.
Mięso dobrze wysmażone. Dodatki dobrze dobrane choć nie przepadam za burakiem :) ale pasował idealnie.
Jedno co mnie bardzo zirytowało to że za dużo sosów i tłuszczu niestety wylewało sie to mi na ręce ponieważ papier przemókł, w który był zapakowany.
Duży plus za ziemniaczki robione a nie kupne jak większość robi, kupuje zamrożona papkę ziemniaczaną w kształcie ćwiartki ziemniaka.
Wystrój lokalu bardzo ciekawy, szczególnie podobają mi się lampy które wiszą nad klientami bez żadnych kloszy czy innych ozdób same żarówki na kablach.
Obsługa przemiła i sympatyczna, wybiorę się jeszcze raz tym razem na coś mniejszego :) Zdjęcia mogą służyć za recenzję polecam.
Więcej pewnie będzie w update-cie po kolejnej wizycie