Niche shitposting with my Oc Rivalto
seen from United States
seen from Australia

seen from Russia
seen from Italy
seen from United States
seen from Malaysia

seen from Russia

seen from Russia
seen from Philippines

seen from Russia
seen from United States
seen from Russia
seen from Germany
seen from China

seen from Italy

seen from United States
seen from China
seen from Germany

seen from United States

seen from Netherlands
Niche shitposting with my Oc Rivalto
Lightning
Imperial brothers <3
Trova la nebbia prima che la nebbia trovi te. 😀 - #rivalto #tuscanyhills #tuscanygram #landscape #borghitoscani #borghiditalia #nebbia #gennaio2022 #amicidirivalto #chianni #cascianatermelari (presso Rivalto) https://www.instagram.com/p/CZHFnJpr8OZtk65Oz3hv74QPf7Ukb5-oK192nU0/?utm_medium=tumblr
(via Rivalto | Analogica, Zenit B ( 1967 ), priva di esposimetro,… | Flickr)
Wcześniejsza Tumblra miała miejsce prawie 3 i pół roku temu. Wtedy z nudy, dzisiaj - trochę z potrzeby. W ostatnim czasie mam wrażenie, że Instagram (niegdyś miejsce inspiracji, szukania nowych form wyrażania siebie, czy też po prostu miejsce zastępujące klasycznego fotobloga) stał się wyimaginowanym światem fit-ideałów, przez co zwykli ludzie postrzegają swoje życie niczym zdjęcie bez obróbki - zwyczajne, bez podkręconego kontrastu, czy nadania efektu Clarity w Lightroomie. Mimo, iż Instagram dawał mi niebywałą radość, w związku z publikowaniem zdjęć i przy tym “spotkania się” z żywym odbiorem ludzi, to jednak od pewnego czasu to miejsce zaśmieca moją głowę. Nie wiem czy to, co teraz trwa można nazwać detoksem, czy też trwałym porzuceniem, jednak staram się nie odwiedzać Insta od ponad miesiąca i póki całkiem nieźle się z tym czuje. Ludzie, którzy mają do mnie kontakt, potrafią napisać wiadomość...i to taką zwykłą, nie chodzi tutaj o odpowiedź na Instastory. Nie chciałem rezygnować z publikowania zdjęć, które udało mi się zrobić na przestrzeni ostatniego roku, i które wciąż będą powstawać. Nawet nie wiem jakie ta platforma ma zasięgi, ale to bez znaczenia. Gromadzę wspomnienia dla siebie, żeby kiedyś móc w pełni czytać tylko zdjęciami.