Dziś po raz pierwszy sfotografowałam człowieka z liściem na głowie. Nie w autobusie i raczej z widokiem na Bałtyk niż na Pałac Kultury, ale to był on - ten człowiek z lasu, z piosenki. Co go nikt nie chciał poratować i każdy tylko się gapił, że ma liścia na głowie...










