
seen from United States

seen from United States

seen from Dominican Republic
seen from Russia
seen from Philippines
seen from United States
seen from United States
seen from Germany

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Dominican Republic
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
seen from Germany
seen from United States
kocham cie:) @natywizm
Edukacja seksualna leży, połóżmy się razem z nią
Edukacja seksualna (in. wychowanie seksualne) – w wąskim rozumieniu, dział edukacji biologicznej i oświaty zdrowotnej zajmujący się seksualnością i płodnością człowieka, w szerszym sensie – dział interdyscyplinarnej edukacji dotyczącej seksualności człowieka nie tylko w aspekcie biologicznym i zdrowotnym, ale także w aspekcie kulturowym, społecznym, filozoficznym, historycznym, a nawet prawnym i politycznym. (via. Wikipedia)
Nasze czasy otworzyły furtkę szybkiemu przekazowi informacji, a zamknęły furtkę seksualnej edukacji. Nie, to nie Taco Hemingway, to ja! Mamy tak łatwy dostęp do erotyki, a tak ciężko jest nam uzyskać dostęp do edukacyjnej części tej tematyki. A często to co się rymuje jest prawdą (nie szukam rymów na siłę same przychodzą). Chodzi o to, że czasem jak nas nie wpuszczają drzwiami to trzeba wejść oknem. Więc skoro w szkole nas czegoś nie uczą, poszukajmy tej wiedzy gdzie indziej, ale nadal pamiętajmy, że wiedzy należy szukać tam, gdzie ona już od dawna jest. A gdzie znajduje się taka wiedza? A u osób, które mają już pewne rzeczy za sobą i dodatkowo niech ta ich wiedza ma jakąś wartość merytoryczną.
Zaczynając... Będę jak psycholog, stawiała pytania i starała się na nie odpowiedzieć sama, a wy kiwajcie głowami, albo w górę i w dół, albo kręćcie nimi na boki. Mieliście kiedyś 15 lat, macie 15 lat, będziecie mieli 15 lat. Między 15 a 16 rokiem życia wyznacza się granicę odpowiedzialności i dojrzałości. Wyznaczało się przynajmniej w moich czasach, bo w tym wieku kończyło się gimnazjum i zaczynało liceum. Byli mniej i bardziej wstrzemięźliwi, niektórzy mieli już pierwsze koty za płotami, niektórzy nie mieli nic, niektórych to w ogóle nie interesowało. Ale każdy w tym wieku przechodzi moment, w którym zadaje sobie pytania, na które ciężko znaleźć odpowiedź, gdyż zadajemy je sami sobie, a nie kierujemy do innych.
Pamiętam niektóre z nich, takie jak:
> Czy moje znajome również depilują sobie okolice intymne? Jeśli tak, to jak bardzo? Bikini płytkie, bikini głębokie, depilacja brazylijska? Jeśli tak, to jak CZĘSTO?! Jeśli tak, to w ogóle JAK?!
A kilka tygodni później
> Czy jeśli zacznę współżycie to depilacja będzie wymagana? Czy tak jest łatwiej, wygodniej, lepiej???
Brzmi jak typowa nastolatka... typowa nastolatka, która chciałaby znać odpowiedź, ale się wstydzi.
Dziś mam wrażenie, że takie pytania zadają sobie już w podstawówce. Tak jak mówiłam: wszystko przyspiesza. Ale to nie zmienia faktu, że należy szukać tych odpowiedzi, szukać kogoś z kim można pogadać. Przyjaciół, mamę, tatę, w końcu partnera. Co do tego ostatniego, KONIECZNIE z nim rozmawiajmy, a on niech rozmawia z nami. Każdy z nas szukał siebie, każdy z nas robił coś po raz pierwszy, każdy z nas szukał swojego sposobu, sposobu, który będzie najlepszy. I wiecie co? DA SIĘ!
Zastanawiacie się, o co mi właściwie z tym wszystkim chodzi? A otóż o to, że każdy z nas ma włosy łonowe, każdy z nas był kiedyś dziewicą/prawiczkiem, każdy z nas zastanawiał się, gdzie podczas pocałunku francuskiego schować zęby (no może prawie każdy...), każdy z nas kminił czy seks boli, czy nie boli i jakie to uczucie mieć prezerwatywę w sobie lub na sobie, KAŻDY! Z! NAS! I każdy z nas, czuł się zdezorientowany. Nieważne, czy wasze dziewictwo dotrwało do 24 roku życia, czy skończyło się w wieku 16 lat. Ważne jednak, gdy przygotowaliście się na tą stratę i to wspomnienie jest szalenie miłe, przyjemne i ciepłe, a nie przypomina waszej największej porażki w życiu. Ważne, że chcecie się rozwijać w tym temacie, a nie uciekacie od niego jak najdalej, byle tylko być z tym samemu, byle tylko nikomu nic nie mówić.
Mówmy to sobie! Może nie przypadkowemu człowiekowi w ZTM-ie, ale bliskim nam osobom. I jeśli ktoś was spyta “masturbujesz się?”, jeśli tylko mu ufacie powiedzcie “tak, bo uczę się dzięki temu siebie”. Jeśli ktoś was spyta “oglądasz PornHub?”, odpowiedzcie “czasem, ale nie czerpie z tego pełnej wiedzy o erotyzmie”, jeśli ktoś was spyta “nie wstyd ci, że jesteś prawiczkiem?” odpowiedzcie “nie, nie wstyd mi, po prostu czekam na odpowiedni moment i odpowiednią osobę”. Bądźcie pewni siebie, bądźcie odważni i nie dajcie sobie w kaszę dmuchać. Ale przede wszystkim, bądźcie bezpieczni!
> datę prezerwatyw się sprawdza, ona nie jest na tym opakowaniu “dla jaj”
> do ginekologa, jeśli potrzebujesz, się chodzi
> ze swoim partnerem się rozmawia
> prowadzi się kalendarzyk menstruacyjny
> mężczyźni się badają, kobiety się badają
> dopilnowuje się dobrego przygotowania i dobrej atmosfery
> podczas stosunku się dobrze bawi
7 prawd głównych. A teraz zostańcie bezpieczni i trzymajcie się ciepło!
Do następnego!