Kazimiera Pajzderska (1879-1959) Kazimiera Małaczyńska. Sieroty https://dlibra.kul.pl/dlibra/publication/44195/edition/41737/content

seen from United States

seen from Türkiye
seen from Türkiye
seen from France
seen from Kyrgyzstan
seen from Kyrgyzstan
seen from Kyrgyzstan
seen from United States

seen from T1

seen from T1
seen from Germany
seen from Germany
seen from Türkiye
seen from China
seen from Kyrgyzstan

seen from Malaysia

seen from Kyrgyzstan
seen from Iraq

seen from United States
seen from India
Kazimiera Pajzderska (1879-1959) Kazimiera Małaczyńska. Sieroty https://dlibra.kul.pl/dlibra/publication/44195/edition/41737/content
Mój tata
...Tata… Nie był ideałem. Często bywał nieprzyjemny, niewybredny w słowach potrafił mocno zranić. Nie okazywał uczuć, co nie znaczyło, że ich nie miał.
Sądzę, że jego szorstkość spowodowana była doświadczeniami dzieciństwa, które przypadło na okres wojny. Był najstarszym synem, co zobowiązywało go do pomocy w polu, obrządku zwierząt, prac gospodarskich wszelkiego rodzaju. Jak sądzę, nikt nie roztkliwiał się nad kilkuletnim smarkiem. Babcia skupiona na staraniu, żeby wykarmić dzieci, nie miała czasu na zajmowanie się tym najstarszym. Musiał sobie radzić i często pomagać jej w ogarnięciu okupacyjnej rzeczywistości.
Widział tragedie mordowanych rodzin, sieroty pozbawione matki i ojca, zgliszcza palonych gospodarstw, które tak niedawno jeszcze zamieszkiwali jego wioskowi koledzy, wreszcie przerażające miejsca wyroków śmierci jakie wykonywali okupanci na miejscowej ludności.
Musiał to dźwignąć, bo tego wymagał od niego ojciec, ponieważ będąc najstarszym potomkiem, przestał być dzieckiem w wieku kilku lat życia. Nie było miejsca na łzy strachu czy rozpaczy. Nikt nie roztkliwiał się nad nim. Miał być dorosły w wieku kilku lat i to w tamtych czasach i środowisku wiejskim, było w porządku. Dla strachliwych i płaczliwych świat wojny nie miał litości. Nie mógł okazać, że boi się zimową okupacyjną nocą iść wyludnioną szosą do oddalonego o kilometr sklepu po papierosy dla ojca. Nikt nie zrozumiałby jego obaw, a zostałby okrzyknięty tchórzem.
To on wraz z ojcem ratował z pożaru chałupy dobytek, braci i trzodę. Nie mógł sobie pozwolić na słabość i tak mu zostało. Można powiedzieć, że wojna ukształtowała jego charakter. Opancerzał się ten mój ojciec przyoblekając zbroję obojętności i siły.
Jako dorosły człowiek nigdy nie okazał wahania, słabości, niepokoju, niepewności i takiego go zapamiętałam.
Takiego go kochałam, a była to trudna miłość.
Kosiniak-Kamysz o uchodźcach: przyjmijmy sieroty, mężczyźni niech walczą
Kosiniak-Kamysz o uchodźcach: przyjmijmy sieroty, mężczyźni niech walczą
Stanowisko PSL w sprawie uchodźców jest stałe: przyjmijmy sieroty, mężczyźni niech walczą o wolność swoich krajów – powiedział w środę szef Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz. Nie wykluczył, że PSL zaproponuje w Sejmie przyjęcie uchwały w takim brzmieniu.
View On WordPress
SMUTNY KONIEC "OJCA" i "MATKI"
SMUTNY KONIEC “OJCA” i “MATKI”
Gość Niedzielny donosi:
Uczniowie zgłaszający się do niektórych polskich szkół, muszą wpisywać dane ojca i matki jako „pierwszego rodzica” i „drugiego rodzica”.
Na formularzu zgłoszeniowym do szkoły uczeń musi wpisywać dane już nie matki i ojca, lecz według formuły genderowej: “pierwszego rodzica” i “drugiego rodzica”
Część internetowych formularzy zgłoszeniowych do polskich szkół w roku…
View On WordPress