and a little drawing of her

#football#world cup#jude bellingham#soccer#england nt#world cup 2026




seen from United States

seen from France

seen from Türkiye

seen from Australia

seen from Mexico

seen from Saudi Arabia

seen from United Kingdom

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Canada
seen from Brazil
seen from Germany
seen from United States
seen from South Africa
seen from Germany

seen from United States
seen from South Korea
seen from France
seen from Netherlands

seen from Netherlands
and a little drawing of her
Lipali - Pasja i skowyt (21. finał WOŚP w Warszawie)
Fragment warszawskiego koncertu z okazji 21. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Numer “Pasja i skowyt” z albumu “3850” rozgrzał publikę pod Pałacem Kultury i Nauki do czerwoności!
Materiał dzięki uprzejmości owsiaknet.pl.
Zapraszamy na oficjalną stronę zespołu: http://www.lipali.net oraz na profil na Facebooku: http://www.facebook.pl/lipali
View On WordPress
jestem z tobą w Rockland w moich snach idziesz płacząc mokry od morskiej podróży po autostradzie Ameryki do drzwi mej chaty w zachodnią noc
Allen Ginsberg, “Skowyt”
Piszę spontanicznie, nie dbając o logikę. Czasem, gdy dociera do mnie istota wiersza, płaczę, bo wiem, że dotknąłem rzeczywistości.
"Skowyt" reż.: Rob Epstein, Jeffrey Friedman
(..) byli nędzą i łachmanami o pustych oczach,odurzeni paląc siedzieli w nadprzyrodzonej ciemności swych mieszkań bez ciepłej wody, płyneli nad wierzchołkami miast zasłuchani w jazz. - allen ginsberg
Widziałem najlepsze umysły mego pokolenia zniszczone szaleństwem - Skowyt
Allen Ginsberg- Skowyt (ang.Howl) fragm.
Allen Ginsberg
Skowyt
Widziałem najlepsze umysły mego pokolenia zniszczone szaleństwem, głodne histeryczne nagie, włóczące się o świcie po murzyńskich dzielnicach w poszukiwaniu wściekłej dawki haszu, anielogłowych hipstersów spragnionych pradawnego niebiańskiego podłączenia do gwiezdnej prądnicy w maszynerii nocy, którzy w nędzy łachmanach z zapadniętymi oczyma w transie czuwali paląc w nadnaturalnych ciemnościach tanich mieszkań, płynąc poprzez dachy miast, kontemplując jazz, którzy pod liniami kolejki nadziemnej odsłaniali swe mózgi Niebiosom i objawiały im się natchnione anioły Mahometa rozkołysane na dachach czynszówek, którzy odbyli uniwersytety chłodnym promiennym wzrokiem rojąc Arkansas i Blake'em natchnioną tragedię pośród mędrków wojny, których wylano z uczelni za obłęd i obsceniczne ody rozlepiane w oknach czaszki, którzy trzęśli się w bieliźnie w niegolonych pokojach, paląc w koszach na śmieci swe pieniądze i nasłuchując Terroru za ścianą, których kopano w brodę przyrodzenia, gdy wracali przez Laredo z przemytem marihuany dla Nowego Jorku, którzy łykali ogień w hotelach wypacykowanych farbą albo pili terpentynę w Paradise Alley, marli lub noc w noc umartwiali swe torsy przy pomocy snów, haszu, budzących zmór, wódy, chuja, i nieustających jebań, niezrównanie ślepych ulic drżącego obłoku i błyskawicy umysłu skaczącej ku biegunom Kanady i Paterson, rozświetlającej cały zamarły świat z Czasem pośrodku, trójwymiarowych wizji gmachów po zażyciu peyotlu, świtów podwórzowych zielonych drzew cmentarza, opilstwa winem na szczytach dachów, narkotycznych przejażdżek przez dzielnice witryn wśród migającej sygnalizacji, słońca, księżyca i wibracji drzew, przez grzmiący zimowy zmierzch Brooklynu, łoskot kubłów na śmieci i łagodne światło duszy,
“Widziałem najlepsze umysły mego pokolenia zniszczone szaleństwem, głodne, histeryczne, nagie, włóczące się o świcie po murzyńskich dzielnicach w poszukiwaniu wściekłej dawki haszu. Anielogłowych hipstersów spragnionych pradawnego niebiańskiego podłączenia do gwiezdnej prądnicy w maszynerii nocy, którzy w nędzy łachmanach z zapadniętymi oczyma w transie czuwali paląc w nadnaturalnych ciemnościach tanich mieszkań, płynąc poprzez dachy miast, kontemplując jazz (…)”
- Allen Ginsberg