@haniamadej z dwoma Solpolami, bo jeden to zdecydowanie za mało!
seen from Türkiye

seen from Germany
seen from United States
seen from Argentina
seen from United States

seen from United States
seen from Egypt

seen from Germany

seen from Germany
seen from United States
seen from China
seen from Yemen
seen from Yemen

seen from Egypt
seen from Slovakia
seen from United Kingdom
seen from Italy
seen from Germany

seen from United States

seen from Türkiye
@haniamadej z dwoma Solpolami, bo jeden to zdecydowanie za mało!
Byłem kiedyś przeciwnikiem stylistyki i budynku. Potem doedukowałem się i [poznałem] pozostałe prace arch-artysty i byłoby mi niezwykle smutno, jeżeli pozbylibyśmy się pamiątki i symbolu, który oddaje dobrze tamten czas. Uważam również, że głównie krytykują go ludzie pochodzący, mieszkający albo noszący na siebie ślad wychowania się w Wielkiej Płycie lub chęci oderwania się od tego epizodu.
Przemysław, opinie google
Niektórzy uważają, że wszystko zaczęło się od Wrocławia. W 1993 roku przy ulicy Świdnickiej stanął Dom Handlowy Solpol. W sto dwadzieścia godzin zaprojektował go architekt Wojciech Jarząbek. (...) Ci, którzy Jarząbka nie lubią, mówią dziś, że kolory budynku wybierała już sprzątaczka, gdy wszyscy inni posnęli. Bo Solpol bywa różowy, miejscami jest zielony, tu i ówdzie grafitowy, w sporej części kremowy, przełamany ciemnym niebieskim. (...) Wielu mieszkańców Wrocławia cieszyło się jednak, że po latach szarości ktoś w końcu odważył się pomalować im kawałek świata.
Filip Springer, Wanna z kolumnadą
Napracowalismy się, ale nie ma szans z wielkim kapitałem. Zburzą Solpol i postawią pewnie generyczny kłopot, który - założę się - będzie odpowiednikiem tego dziwnego, nadmiarowego obiektu w miejscu kina Moskwa. Solpol jest jak pizza z ananasem, ale jest jakiś, jest ciekawą pamiątką swoich czasów. A potem będą pluć sobie w brodę, że mądrzy po szkodzie i ojej Wrocław miał ciekawy obiekt, a wybrał łatwe pieniążki
Olga Drenda, Ducholożka (portal Facebook, 3.08.2021)