28.08.19r.
Po raz kolejny się spotkaliśmy.. Mieliśmy wyjść na trzy godziny a wyszliśmy na znacznie więcej. O 20:04 miałem autobus na dworzec.. Powiedziałem jej w oczy na przystanku 75 że ją kocham. Uśmiechnęła się i mnie przytuliła. Wróciłem do domu po 21. Dostałem wiadomość - "sorry ale nic z tego przepraszam..". Serce mi pękło na miliony kawałków i plakalem po raz kolejny.















