Bogowie eteru zesłali na mnie klątwę, że ilekroć włączam wieczorem Radio Zet to zdążam na DD (Dowcip Dnia), także parafrazując redaktorów, ja opowiadam, a wy się litujecie i się śmiejecie:
W knajpe facetowi wpada w oko dziewczyna, więc podchodzi do jej stolika. Widzi, że ta pije herbatę, więc żeby zagaić rozmowę, pyta:
- Pani słodzi?
- Nie, z Warszawy.















