W ostatni weekend wakacji zrobiliśmy sobie wypad w góry i do Energylandii. W górach super, słońce, deszcz, prawie 15 km trasy - od Kuźnic na Nosala po Cyrhlę. Mój młody niby ledwo doszedł a wieczorem miał najwiecej siły 😂 Jedzonko na Krupówkach i nocleg w fajnym mieszkanku.
W niedziele była Energylandia, dobry termin, kolejek brak, wszytko otwarte (szkoda, że nie pomyśleliśmy o strojach kąpielowych bo baseny też czynne🤷🏼♀️). Jedynie zaczynam uważać, że cenowo już całkiem jest drogo - za naszą trójkę 550 zł. Za jeden dzień. Za rok młody już będzie powyżej 140 i bilet normalny nie ulgowy. Plus 100 jedzenie. Szafka, jakiś lód (mają pyszne lody własnej produkcji mniam najlepsze jakie jadłam). Więc niby weekendowy wypad a trochę trzeba🤔🙂

















