Gdy czytałam opisy filmu i słuchałam opinii, ułożyłam sobie w głowie całkowicie inny obraz tej historii. Jacek chociaż jest dorosłym mężczyzną w duszy to wciąż niesforny nastolatek. Nie pasuje do małej wiejskiej społeczności, ale próbuje iść własnym torem i założyć rodzinę. Wszystko niszczy wypadek podczas pracy i deformacja twarzy. Film zawiera może nie wszystkie, ale znaczną część dysfunkcji. które możemy zaobserwować w naszym społeczeństwie. Począwszy od zabobonów, skończywszy na wpływie kościoła. Najbardziej uderzyły mnie stosunki w rodzinie. Bójka nad świeżym grobem dziadka o kawałek ziemi? Nikt nie pomyślał, że jej sprzedaż może rozwiązać wszystkie ich problemy, a zwłaszcza finansowałaby operację głównego bohatera. Matka Jacka zamiast zaopiekować się synem, dała się ponieść swojej wierze i temu, że egzorcyzm zwróci zdrowie chłopakowi. Jedyną osobą, która zdawała się interesować życiem i zdrowiem Jacka jest jego siostra. Porzucenie głównego bohatera przez jego narzeczoną daje wiele do myślenia. Nie można jej obwiniać za ten gest, ale po zakończeniu seansu miałam dwa pytania: czy to czasem jej matka nie zdecydowała za nią i dlaczego nie porozmawiała z narzeczonym o tym, że cała ta sytuacja jest dla niej za trudna? Reżyser wytyka błędy Polskiej Służby Zdrowia, Kościoła Katolickiego, wiejskich zabobonów i alkoholu wszędobylskiego alkoholu (lanie wódki na komunii dzieci), ale przede wszystkim nas ludzi - Polaków. Ukazuje jak bardzo lubimy wciskać nos w nieswoje sprawy, jak wbijamy szpilki w słabszych tylko po to, żeby podbudować swoje ego. Tytułowa "TWARZ" ma zwrócić naszą uwagę na tę część społeczeństwa ukrytą w cieniu i nauczyć mówienia wszystkiego prosto w twarz. Ta wypowiedź jest moim osobistym zdaniem i nie narzucam nikomu swojego światopoglądu. Twoje życie twoje kredki. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, dążmy do konstruktywnej dyskusji. #twarz #mug #filmpolski #polskaprodukcja #trudnytemat #film https://www.instagram.com/p/CCjLC0cAnx_/?igshid=1lkre7vb9xzqx











