Właśnie zakończyło się badanie kliniczne dotyczące nowej metody- wszczepienia komórek wysp trzustkowych u pacjenta z cukrzycą typu 1. Lekarze z University of Diabetes Research Institute w Miami potwierdzili, że już po pierwszych próbach pacjent nie potrzebuje leczenia insuliną. Przykładem jest pierwsza pacjentka, 43-letniaWendy Peacock, u której zdiagnozowano cukrzycę, gdy miała 17 lat. Po operacji wszczepienia komórek nie potrzebuje już zastrzyków, ponieważ jej organizm zaczął produkować insulinę w sposób naturalny. Na czym polega nowa metoda? Zamiast wstrzykiwania wykonanych w poprzednich eksperymentach komórek wysp trzustkowych do wątroby (skuteczność została potwierdzona, jednak ta metoda działała tylko przez pewien czas), lekarze wstrzykiwali je w tkankę Omentum, która owija się wokół narządów jamy brzusznej. Komórki dostarczane do tej tkanki tworzą coś w rodzaju biodegradowalnego „rusztowania”. Krew pacjenta łączy się z trombinami, stosowanymi podczas operacji. Trombiny i krew tworzą substancję podobną do żelu, która przykleja się do Omentum i utrzymuje komórki wysepek. Żel wchłania się w organizmie, a wysepki otrzymują tlen i substancje odżywcze, niezbędne do rozpoczęcia pracy, którą jest wytwarzanie insuliny. Za wcześnie jeszcze, aby mówić o lekarstwie na cukrzycę, z całą pewnością jednak mamy do czynienia z ogromnym krokiem do przodu. Dr Camillo Ricordi, dyrektor DRI i profesor inżynierii biomedycznej, mikrobiologii i immunologii na Uniwersytecie w Miami, na przykładzie wspomnianej wcześniej pacjentki, Wendy Peacock, przypomniał, że żyje ona w tej chwili zupełnie jak osoby bez cukrzycy, musi jednak przyjmować lekarstwa zapobiegające odrzuceniu przeszczepu. W momencie, gdy ich stosowanie nie będzie konieczne, będziemy mogli mówić o wynalezieniu leku na cukrzycę. #cukrzyca #diabetes #diabetyk #tv #td1 #t1d #ct1 #trzustka #przeszczep #zdrowie #health #medicine #medycyna (w: Warsaw, Poland)