Czym w zasadzie jest pierwsza miłość? To nie pierwsza osoba, którą pocałujesz. Nie pierwszy związek czy pierwszy raz. To ta jedna osoba, do której porównujesz każdą poprzednią i każdą kolejną. Osoba, której nie da się wyrzucić z pamięci. Osoba, która byłaby w stanie przerwać twój ślub z kimś innym, gdyby tylko stanęła w progu kościoła w momencie wypowiadania przez księdza tych słynnych słów o tym, że ktoś, kto ma coś przeciwko, może przemówić lub zamilknąć na wieki. Ta osoba, która – jeśli zdecydowałaby się wtedy odezwać – zmieniłaby twoją decyzję, na wieki. Osoba, dla której porzuciłbyś wszystko. Osoba, dla której pobiegłbyś na lotnisko, stał z boomboxem nad głową pod oknem jej pokoju, a nawet wskoczył do pędzącego pociągu. To ta jedna osoba, która wymknęła ci się kiedyś z rąk i której od tamtej pory wszędzie szukałeś, jej i tego ulotnego, nieopisywalnego, wzbudzonego przez nią w tobie uczucia. Bez skutku. Bowiem nic innego nie mogło być jego źródłem. Tylko ta jedna wyjątkowa osoba.
Ula Buchacz, Long way back to you














