Umami Tomato a'la Tom-Kha Soup
[sorry za zdjęcie. Z aparatu wrzucę jak dojdzie mi nowy czytnik kart]
Ok, siedze w urzedzie i czekam do okienka z paszportami na poczatku sezonu wakacyjnego, wiec mam chwile czasu na spisanie przepisu. Potrzebne nam beda: 1 x trawa cytrynowa (moze byc mrozona) 1 x korzen galangal wielkosci kciuka (moze byc mrozony) Kawalek swiezego imbiru wielkosci paznokcia kciuka Kostka tofu 200-250g 400-500ml mleczka kokosowego 250-350ml wody 5-6 pomidorow slusznej miary 1 x duza, czerwona cebula Oliwa z oliwek Łyżka nierafinowanego oleju kokosowego 3 garscie pieczarek Pietruszka (najlepiej karbowana) Cukier trzcinowy 4 ząbki czosnku Odrobina oleju sezamowego Szczypta mielonego kminu rzymskiego Sól (ja używam himalajskiej) Makaron chinski lub udon Kurkuma Olej rzepakowy Opcjonalnie: 1-2 ostre papryczki (uzywam piri-piri) *Na poczatek wstawiamy wode na makaron: -osalamy, dodajemy troche kurkumy dla koloru i wlewamy troche oleju rzepakowego w ilosci odpowiadajacej polowie szklanki i przykrywamy -kiedy woda zacznie wrzec, zmniejszamy ogien, wrzucamy makaron i gotujemy ok 5-7min pod przykryciem, mieszajac od czasu do czasu. -kiedy makaron dojdzie, odcedzamy go i hartujemy zimna woda az sie zupelnie ostudzi, wkladamy do pojemnika i do lodowki *Pomidory: -na dosc duza patelnie (do ktorej mamy przykrywke) wlewamy oliwe z oliwek i rozgrzewamy -wrzucamy obrany i pokrojony w plastry czosnek caly czas mieszajac zeby sie nie przypalil, nastepnie po chwili dorzucamy cebule pokrojona w polowki i nastepnie w poprzek (oczywiscie odcinamy gorna i dolna twarda czesc) -mieszamy energicznie aby nic sie nie przypalilo i posypujemy calosc cukrem trzcinowym w ilosci odpowiadajacej czterem-pieciu lyzkom. -caly czas mieszajac karmelizujemy -nastepnie zmniejszamy mocno ogien i dorzucamy pomidory pokrojone w cwiartki, osalamy i przykrywamy. -po kilku minutach odkrywamy i nie mieszamy jak do szakszuki aby nie zrobic przecieru. Mozemy ew kilka razy przerzucic delikatnie i grzejemy powoli juz bez przykrycia *Zupa: -Do garnka wlewamy 200ml mleczka kokosowego, wrzucamy tofu pokrojone w dosc drobna kostke, trawe cytrynowa (obrana z zewnetrznej twardej warstwy i pokrokona w cienkie talarki), galangal i imbir (obrane i pokrojone w cienkie plastry), dodajemy łyżkę oleju kokosowego i przykrywamy. Grzejemy powoli na malym ogniu ok 10-15 min zeby sobie pykalo. -kiedy mleko sie porzadne zagrzeje (byle nie za bardzo zagotuje) przecedzamy i wyrzucamy wygotowana trawe cytrynowa, galangal i imbir (ew mozemy zostawic ale i tak sie tego nie je) -dolewamy wode i wrzucamy obrane i pokrojone pieczarki (na pol i wzdluz na trzy czesci), opcjonalnie pokrojona w cienkie plastry ostra papryczke i dolewamy reszte mleka kokosowego. -grzejemy pod przykryciem co jakis czas mieszajac *Finito: -wrzucamy baze pomidorowa do bazy na mleku kokosowym i zagotowujemy delikatnie pod przykryciem. Do podania wrzucamy do miski najpierw makaron (podgrzany na parze badz w mikrofali jak kto woli) a nastepnie zalewamy zupa i opruszamy swieza, posiekana pietruszka. (Jesli juz grzejesz w mikrofali to wrzuc zimny makaron, zalej zupa i dopiero podgrzej calosc) Smacznego!









