,, Cotidie Morimur’’ disorderpreorder
#iwtv#interview with the vampire#amc tvl#sam reid#jacob anderson



seen from Peru
seen from United Kingdom

seen from Spain
seen from United States
seen from Germany
seen from Germany
seen from United States

seen from Germany
seen from Türkiye

seen from Thailand
seen from Türkiye
seen from Türkiye

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Singapore

seen from Malaysia
seen from Netherlands

seen from United States
,, Cotidie Morimur’’ disorderpreorder
Marcin Świetlicki – Który Pod drzwiami, które obce są w zasadzie - dzwoni i puka, tam coś rusza się. A on cały puka. I dzwoni tak, że pani z drzwi obok niemal dzwoni po policję. A którą policję? Umarł, więc która z policji go teraz dotyczy? Puka i dzwoni, a umarł. Która policja? Która strona drzwi? Kto odpukuje?
(czytaj więcej / fb)
Tak właśnie się czułam – jakby ktoś umarł. Ba, jakbym to ja umarła
Stephenie Meyer – Księżyc w nowiu
A Ty ile miałeś lat, kiedy umarł w Twoich oczach świat?
Cytaty i opisy
Dobrze jest być szczerym, ale czasem zbyt Jak mi chcesz to szerzyć co dziesięć min To się rozstaniemy na dziesięć dni Będę tempo chodził ulicami miasta Kiedy wszystko co mi przed łbem wyrasta Przypomina cię, przypomina cię
Paweł Bokun - Umarł, ale żyje (lol)
Nieważki chuj
Bydło i powidło! Cios cyrklem w dupę to przy tym nic! Ciąża, poród, karmienie? Luzik! Mógłby ci się pawian huśtać na mosznie, a byłoby i tak lepiej niż to, co spotkało mnie dziś! Dobiegłam do domu rozedrgana, jakby mi ktoś kazał przesłuchać płytę Frontside do końca. A tak! Jak na spowiedzi powiem: gonił mnie dzisiaj przez trzy kilometry chuj jebany w stanie nieważkim! Dokładnie tak, nie ściemniam nic, z ręką na cycku przysięgam, ino sut mi z pomiędzy palców zerka i potakuje! Chuj unosił się w powietrzu i ciął w moim kierunku pirueta. Zaczęłam biec odruchowo, bo jednak latającego chuja wszystkie wyobrażamy sobie tak samo - ma skrzydła anioła i jaja okute w lśniącą zbroję. A ten nie! Widać od razu, że chuj bezdomnego, bo ani skrzydeł, ani hajsu. Jaja miał poupychane w donice, a na naplecie napis "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Biegłam, jakby goniło mnie sto chujów, a gonił jeden! Biegłam tak, że na Endomondo dostałam gratki od trzech typów w kalesonach! Och, jak ja biegłam! Myliłam trop, lecz wszystko na nic. Chuj był nieugięty. Łydy mnie się zrobili jak u kulturysty, a cyc furgotał pod pachą, ale nie dawałam za wygraną. Kto to wie, co mi taki chuj powie, jak mnie dogoni. A jak będzie chciał rozmawiać o problemach? Chujowe problemy - też mi pomysł na spędzenie mglistego wtorku! A jak będzie chciał ruchać? I kto go napędzi? Wszak dupy nie ma. Będę musiała sama się napocić. Nieważkiemu chujowi nie zaufam za grosz! Nagle zatrzymał mnie Marian! “Dokąd biegniesz?!” - zapytał władczo, jak tylko on potrafi. “Chuj mnie goni nieważki!” - krzyknęłam, ale było za późno. Chuj z całej siły plasnął Mariana w twarz, dupcył go w usta przez dwie minuty, po czym zmarniał i usnął. A Marian? Umarł, bo i tak nie miał nic w życiu do roboty. Teraz mi smutno, ale Marian miał w siatce cztery piwa, to sobie wzięłam na wieczór.